List Otwarty do Balakhilya Prabhu i Polskiej Misji Czaitanii

Korespondencja z bahktami, abhaktami i innymi sangami Wisznuickimi, odpowiedzi na krytykę, podziękowania, sprawy zwyczajne i nadzwyczajne, itd.
Madhavananda
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 05, 2009 8:37 pm

List Otwarty do Balakhilya Prabhu i Polskiej Misji Czaitanii

Post autor: Madhavananda » czw sie 26, 2010 10:10 am

LIST OTWARTY DO BALAKHILYA PRABHU I POLSKIEJ MISJI CZAITANII
Ponowne przeprosiny i wyjaśnienia w sprawie Twojego drugiego listu.


All glories to Sri Sri Guru and Sri Gauranga. Radhe! Radhe!

Drogi Balakhilya prabhu,
Jak już wcześniej pisałem dziękuję Ci bardzo za Twój email, oraz za najlepsze życzenia. Jak wcześniej obiecałem odpisuję szerzej pod cytatami dla lepszego wyjaśnienia i zrozumienia istoty problemu.

Na wstępie chciałbym Ci podziękować za Twoje słowa wyjaśnienia, których łaskawie udzieliłeś wielbicielom z Misji Czaitanii w swoim liście na mój temat. Chciałbym Ci również podziękować za ogromną troskę, jaką okazujesz nam w całej tej sytuacji i jednocześnie chciałbym Cię przeprosić i poprosić o wybaczenie mojego ewentualnego, niestosownego zachowania względem Ciebie oraz względem Jagad Guru Siddhaswarupanandy Paramahamsy Maharadża, mojego harinama guru, jeśli takie zachowanie kiedykolwiek miało miejsce lub sprawiałem w jakiś sposób takie pozory.

Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża napisał, że mam jad w sercu. Chciałbym powiedzieć, że jest to prawda i jednocześnie chciałbym Cię przeprosić za ten mój jad, gdyż zgodnie ze słowami Jagad Guru Siddhaswarupanandy Paramahamsy Maharadża, On mi nie wybaczy dopóki Cię nie przeproszę i dopóki Ty mi nie wybaczysz. Dlatego chciałbym pokornie upaść do Twych stóp jeszcze raz drogi Balakhilya prabhu i prosić Cię o wybaczenie mi wszelkich obraz jakich się wobec Ciebie dopuściłem, świadomie, czy nie świadomie. Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża powiedział, że on nie chce być w moim towarzystwie, ani nie chce mieć żadnego połączenia ze mną, dopóki będę pozostawał tak obraźliwym w stosunku do Waisznawów takich jak Ty, będącego przykładem pokory i miłosierdzia.

Sylwia Barańska wysłała nam taką informację od Ciebie: "Jeśli Śrila Siddhaswarupananda Paramahamsa Prabhupada otrzyma przeprosiny i zaakceptuje je wtedy Balakhilya das też je zaakceptuje." Jednakże Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża bardzo jasno napisał, że z powodu mojej obraźliwej postawy i słów, w szczególności, ale nie tylko, z powodu aroganckiego jadu płynącego z mojego serca i umysłu, który manifestuje się w postaci moich słów i korespondencji do Ciebie, który jesteś wzorem szczerości i pokory i miłosnej służby dla Radha-Kryszny, informuje On nas, że ja nie ma żadnego połączenia ze Nim, dopóki pozostaję w tym stanie bycia tak obraźliwym w stosunku do Waisznawów. Takie obraźliwe osoby jak ja nie są mile widziane w Jego towarzystwie, ani też nie ma On ochoty przebywać z kimkolwiek kto obcuje z takimi osobami jak ja, bez względu na to, czy będzie to kontakt osobisty, emailowy [...], itd. Więc w tej sytuacji, kiedy Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża, powiedział bardzo wyraźnie, że najpierw powinienem uzyskać Twoje wybaczenie a dopiero potem mogę liczyć na Jego łaskę, dlatego też piszę najpierw do Ciebie i Cię proszę o wybaczenie. W związku z tym powtórnie proszę Cię o wybaczenie mi wszelkich ewentualnych obraz jakie popełniłem wobec Ciebie. Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża napisał, że nie wybaczy mi obraz jakie popełniłem wobec Ciebie dopóki ty mi ich nie wybaczysz. Balakhilya prabhu, dlatego pokornie proszę Cię obdarz mnie swoją łaską i wybacz mi moje obrazy.

Wielu wielbicieli z Misji Czaitanii nadal spekuluje na temat, co było moją obrazą i nie wie dokładnie jaką obrazę popełniłem w stosunku do Ciebie Balakhilya prabhu. Chciałbym to wyjaśnić nie pozostawiając cienia wątpliwości i przyznać się do winy. Moją obrazą było to, że w momencie, kiedy Ty Balakhilya prabhu napisałeś do nas, pierwszy swój email, który przekazała nam potem Gauranga lila dasi, cytuję: „Mam bardzo ważną informacje, którą przekazał mi Bhd. [...] Madhai das, który teraz prawdopodobnie nazywa się Madhavananda das (lub coś w tym rodzaju) używa wszelkich sposobów, [...] aby nakłonić wielu z was do przyłączenia się do jego grupy, czy do jego nowego mistrza duchowego. [...] Balakhilya das jeszcze raz (mówił to także na ostatnim retricie) przestrzega przed jakimkolwiek kontaktem z nim i z grupą, którą on promuje. Bhd powiedział, że jest to ekstremalnie niebezpieczne dla naszego życia duchowego, ekstremalnie obraźliwe. [...] Gld”, pomijając fakt, że nie robiłem tego, co mi się zarzuca w tym liście, to do momentu wypowiedzenia tych słów przez Ciebie, nie rozesłałem aż tylu emaili z wyjaśnieniami, co po tych słowach. Mimo, że Twoje słowa brzmią obraźliwie w stosunku do mojego mistrza duchowego, gdyż sugerują, że kontakt z czystym wielbicielem takim jakim jest mój Mistrz duchowy i jego sanga uczniów, może być niebezpieczny dla czyjegoś życia duchowego. Zgodnie z etykietą Waisznawy, popełniłem obrazę, gdyż nie powinienem był prowadzić działań dyscyplinarnych względem starszego rangą, wiekiem i doświadczeniem Waisznawy takiego jak Ty drogi Balakhilya prabhu. Mimo tego, że mówię prawdę, że to, co powiedziałeś jest Waisznawa Aparadhą, hati-mata (obrazą szalonego słonia), to nie powinienem był osobiście zwracać Ci uwagi i przywoływać Cię do porządku oraz prosić Cię o przeproszenie mojego diksza guru. Zamiast tego powinienem był zwrócić się z tym problemem do starszych Waisznawów i Twoich braci duchowych (God-brothers), aby oni załatwili tą sprawę z Tobą, zamiast samemu podejmować się rozwiązania tej sprawy, co było z góry skazane na niepowodzenie. To był mój błąd, nie posiadam odpowiednich kwalifikacji do zwracania innym starszym Waisznawom uwagi, a tym samym do zażegnania tego konfliktu. Nie miałem żadnej wiedzy na ten temat, gdyż będąc w Misji Czaitanii temat stosunków z innymi Waisznawami nie był podejmowany w nauczaniu i nic na ten temat nie wiedziałem. Popełniłem niezaprzeczalną obrazę wobec Ciebie, która polegała na zwróceniu uwagi starszemu Waisznawie, bez względu na okoliczności. Pokornie proszę wybacz mi, że nie zwróciłem się z tą sprawą do Twoich braci duchowych, którzy są Ci równi wiekiem i rangą, a którzy obecnie przyjęli schronienie u stóp Śrila Bhaktiwedanty Narajana Maharadża i dlatego posiadają większe kwalifikacje aby rozmawiać z Tobą o tych delikatnych sprawach. Proszę wybacz mi, mnie młodemu i niedoświadczonemu bhakcie. Obiecuję, że więcej tego błędu nie popełnię.
Pisma mówią:

sadhu-sanga, nama-kirtana, bhagawata śrawanam mathura-wasa, śri-murtira śraddhaja sewana
śakala-sadhana śresztha e pańcza anga kryszna prema dżanmaje e pańcza

(Cc Madhja 22.128-129) Śrila Rupa Goswami powiedział: „Jeśli człowiek będzie przebywać we Wrindawan pod przewodnictwem sadhu, będzie intonować święte imiona, słuchać Bhagawatam z lotosowych ust bhakty rasika i służyć Bóstwu Pana, to bez wątpienia dzięki tym pięciu czynnościom osiągnie kryszna-prema". Jest tylko jeden warunek: nie można okazywać braku szacunku bhakcie lub obrażać go.

Cytat: "Zwolennicy Gaudiya Math są bardzo agresywni, kilka dni temu dwóch z nich przyszło na mój wykład publiczny na zachodzie Rosji i próbowali rozmawiać z ludźmi i rozprowadzać swoje informacje. Gdy powstrzymano ich i powiedziano im, że nie mogą tego robić, sprzeciwili się mówiąc nauczamy i nie możecie nas powstrzymać. Musieliśmy ich zmusić do wyjścia z sali bez użycia siły fizycznej i odprowadzić na zewnątrz, aby już nie wrócili. Ich arogancja i całkowite lekceważenie etykiety Waisznawów jest oczywiste. Nie przychodzą tylko do nas ale stosuję te same taktyki względem ISKCON'u i innych organizacji Waisznawa. Proszę, więc bądźcie ostrożni."

Na wstępie chciałbym wyjaśnić, czym jest Gaudiya Math. Gaudiya Math to federacja organizacji, świątyń, instytucji duchowych, itp, które są bardzo luźno ze sobą związane. Często połączone są jedynie więzami przyjaźni, tradycji (parampara) i wspólnej historii. Każda organizacja Gaudiya Matha posiada swojego własnego guru, posiada swoje placówki, świątynie, ośrodki. Wszystkie Gaudiya Mathy są niezależne duchowo i instytucjonalnie, niektóre zakładają i rejestrują własne organizacje, a inne działają nieformalnie. Cechą wspólną wszystkich Gaudiya Mathów jest to, że są one absolutnie niezależne od siebie, jak również z duchowego punktu widzenia tworzą one niezależne sangi (grupy). W Polsce, działają około 3 niezależne organizacje Waisznawa Gaudiya Math (Śri Ćajtanja Sarasvati Math, Vrinda Mission oraz Polska Misja Śri Gaudiya Vedanta Samiti). Na Ukrainie jest około pięciu niezależnych Gaudiya Mathów a w Rosji w sumie działa kilkanaście różnych Gaudiya Mathów. W samych Indiach, jest ich kilkadziesiąt albo może nawet kilkaset (dokładnej liczby nie znam). Dlatego należy pamiętać, że Gaudiya Math nie jest to jakaś zunifikowana pojedyncza instytucja ale raczej jest to federacja wielu organizacji. Gaudiya Math jako federacja nawet nie posiada swojego zarządu, nie posiada żadnych aktywnych formalnych ram. Gaudiya Math to raczej ogólna nazwa dla ruchu Waisznawów będących w linii od Śrila Bhaktisiddhanty Saraswatiego Prabhupady. Obecnie funkcję podobną do dawnej Gaudiya Matha pełni organizacja World Waisznawa Association, do której należy również Misja Czaitanii.

Chciałem o tym napisać, ponieważ w swoim emailu podałeś przykład z zachodniej Rosji, gdzie na wykład do Ciebie przyszło dwóch wielbicieli z Gaudiya Math i jak piszesz zachowywali się agresywnie. Chciałbym w związku z tym powiedzieć, że ocenianie i osądzanie wszystkich Gaudiya Math na podstawie zachowania dwóch bhaktów o nieustalonej tożsamości, nie jest obiektywne. Tak samo ja nie mogę ponosić odpowiedzialności, za działania bhaktów z innych Gaudiya Mathów, ani nawet za działania podejmowane przez członków mojej Gaudiya Mathy (Polskiej Misji Śri Gaudiya Vedanta Samiti, a na świecie znanej jako International Pure Bhakti Yoga Society). Dlatego mam na tą sytuację trochę inne spojrzenie.

Właśnie wróciłem z Ukrainy i miałem tam bardzo podobną sytuację do Twojej, ale zakończoną wręcz pozytywnie. Na wykład, który organizowałem dla Śripad Nemi Goswamiego Maharadża ucznia w Sanjasie Śrila Bhaktiwedanty Narajana Goswamiego Maharadża, przyszło kilku działaczy dwóch innych Ukraińskich Gaudiya Mathów. Celem ich wizyty było poproszenie o służbę oddania, jaką chcieli wykonać podczas wizyty Śripad Nemi Maharadża. Taką służbę oczywiście im udzieliliśmy i w efekcie wszyscy byli bardzo szczęśliwi.

Generalnie, jeśli do miasta przyjedzie jakiś Waisznawa, to we wszystkich Gaudiya Matha tradycją jest aby przyjść na takie spotkanie i zaoferować swoją pomoc, zaoferować służbę. Tak więc nie rozumiem, jak mogło dojść do sytuacji, kiedy jacyś bhaktowie Gaudiya Math stali się agresywni? Może zaszło jakieś nieporozumienie? Może zostali sprowokowani, albo dziwnie potraktowani i w związku, że nie mogli tego zrozumieć i coś powiedzieli niewłaściwego? Ty wiesz lepiej jak było. Jednakże ja działałem w wielu miastach na Ukrainie i mam doświadczenia wręcz przeciwne i raczej miłe, jeśli chodzi o współpracę z innymi sangami z Gaudiya Math.

Jeśli podałbyś mi nazwę tego miasta gdzie miał miejsce wykład, lub nazwę Gaudiya Mathy, z której wywodzili się Ci rzekomo niegrzeczni bhaktowie, to mógłbym ich odnaleźć i się z nimi skontaktować w celu wyjaśnienia sprawy. Być może oni nigdy nie słyszeli o Misji Czaitanii i nie znali polityki, jaka u was obowiązuje. Mógłbym im pewne rzeczy wyjaśnić i poprosić ich aby napisali do Ciebie listy z przeprosinami. Być może oni chcieli tylko zaoferować swoją służbę, ale w związku z polityką, jaką macie, nie mogliście im takiej służby udzielić. Być może doszło do zwykłego nieporozumienia. Uważam, że to trzeba wyjaśnić. Jednakże mimo wszystko, jeśli mogę, to chciałbym Cię bardzo serdecznie przeprosić za niestosowne zachowanie tamtych bhaktów z Gaudiya Math, którzy odwiedzili Twój wykład nawet, jeśli oni są z innej sangi. Mam nadzieję, że wybaczysz im ich złe zachowanie. Proszę wybacz im i nie gniewaj się na nich ani na mnie, za tamtą sytuację.


Cytat: "Generalnie zwolennicy Gaudiya Math i wiem, że Mirek to robi otwarcie twierdzą, że ich guru uczy wyższej prawdy Waisznawa niż Śrila Siddhaswarupanandy Paramahamsy Prabhupada, A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada i inni Guru Waisznawa. To jest jednocześnie lekceważące, nieprawdziwe i obraźliwe. Jest to Waisznawa Aparadha. Wszyscy słyszeliśmy wykłady o umieszczaniu się na pozycji sędziego i to jest właśnie ta sytuacja. Twierdzenie, że Guru Waisznawowie są na wyższych i niższych pozycjach jest obraźliwe."

Następny punkt, który chciałbym wyjaśnić dotyczy zarzutu jako byśmy twierdzili, ja i inni Waisznawowie z Gaudiya Math, że nasz diksza guru Tridandi Swami Śrila Bhaktiwedanta Narajana Goswami Maharadża, naucza wyższej prawdy niż Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami i jego uczniowie, albo że zajmuje wyższą pozycje niż nasi parampara guru aczarjowie. Nigdy nic takiego nie mówiłem, ani nie słyszałem, aby ktokolwiek w Gaudiya Math to mówił.

Bardzo często jest tak, że niektórzy wielbiciele z Misji Czaitanii lub ISKCON, którzy nie szukają porozumienia, zadają nam podchwytliwe pytania, nie pragnąc uzyskania pełnej odpowiedzi ani uzyskania dogłębnego zrozumienia tematu, o który pytają, a potem przekazują fałszywe informacje takim bhaktom jak Ty. Często, się też zdarza, że chcą oni doszukać się u nas jakichś obraz, błędów w interpretacji pism, bądź odstępstw od nauki, głoszonej przez naszą parampara a szczególnie doszukują się odstępstw od nauk Śrila Prabhupada A.C Bhaktiwedanty Swamiego Maharadża. Jednakże, ja ani nikt z Gaudiya Math nigdy nie nauczamy w ten sposób. Nigdy nie słyszałem, aby ktokolwiek z Gaudiya Math nauczał lub mówił, że Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami nauczał niższej prawdy a nasz Gurudewa Śrila Bhaktiwedanta Narajana Maharadża naucza wyższej. Ja również tego nie robię.

Być może ja ponoszę za to odpowiedzialność, że daję się podejść tym podchwytliwym pytaniom i czasem za szybko odpowiadam, albo nie w pełni odpowiadam. Czasem widząc, że zadający pytanie nie posiada kwalifikacji aby usłyszeć odpowiedź, mimo tego odpowiadam na jego pytania mając nadzieję, że kiedyś to zrozumie. Być może niedokładnie wyjaśniam jakieś tematy. W rzeczywistości nauka mojego diksza Guru Śrila Bhaktiwedanty Narajana Goswamiego Maharadża, nie jest różna od tego, czego nauczał Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami Maharadża oraz nasi poprzedni aczarjowie.

To nie jest też tak, że Śrila Prabhupada nie powiedział wszystkiego. Tak na prawdę wszystko było powiedziane nawet już przed Śrila Prabhupadą, następnie Śrila Prabhupada znów powiedział wszystko, ale po co mówił skoro wszystko już było powiedziane? Śrila Prabhupada w swoich książkach i wypowiedziach ponownie powiedział wszystko, ale zrobił to w taki sposób, aby był odpowiedni dla słuchaczy, do których mówił, dla miejsca, czasu i okoliczności oraz zdolności pojmowania jego uczniów.

Cała prawda absolutna zawarta jest w pismach Śrila Prabhupady, wiele rzeczy jest powiedziane wprost, jednak niektóre nie są powiedziane wprost, ale raczej między wierszami. Tak czy siak tam są wszystkie informacje w całości. Nie znaczy to, też że żadnego z tych tematów Śrila Prabhupady nie można dalej zgłębiać i dochodzić do realizacji przeróżnych innych aspektów tej wiedzy. Ta wiedza nie jest płaska ani płytka, ona ma wiele wymiarów, aspektów i poziomów głębokości i poufności. Jeśli ktoś będzie chciał zgłębiać dalej tą wiedzę wtedy może czytać książki naszych poprzednich aczarjów oraz naszych śastra guru Rupy i Sanatany Goswamich, Ragunatha Dasa Goswamiego, Viśvanatha Cakravatiego Thakura oraz Śrila Bhaktivinoda Thakura. Śrila Prabhupada daje nam podstawy do pójścia za Śrila Rupą Goswamim, a pozostali Goswami nam w tym pomagają dzięki swoim pismom. Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami cytował wszystkie te pisma i w ten sposób pokazał nam jak za nimi podążać.

Dał też nam wiele instrukcji, abyśmy czytali książki Goswamich i naszych poprzednich aczarjów, których samemu jeszcze nie przetłumaczył. Tam też jest wszystko. Śrila Prabhupada napisał w Śri Ćajtanja Ćaritamrta:
"Śri Sanatana Goswami Prabhu, nauczyciel nauki o służbie oddania, napisał kilka książek, z których bardzo słynną jest Brhad-bhagavatamrta; KAŻDY, kto pragnie dowiedzieć się o sprawach dotyczących bhaktów, służby oddania i Kryszny, MUSI PRZECZYTAĆ TĘ KSIĄŻKĘ." (Adi-lila: Rozdział 5, tekst 203, znaczenie);

"Sanatana Goswami również napisał specjalny komentarz do Dziesiątego Kanta Śrimad-Bhagavatam, znany jako Daśama-tippani, który jest tak wyśmienity, że jedynie poprzez czytanie go, można bardzo głęboko zrozumieć rozrywki Kryszny w Jego wymianie miłości." (Adi-lila: Rozdział 5, tekst 203, znaczenie);

"Podobnie, inni fałszywi bhaktowie sądzą, że studiowanie książek poprzednich aczarjów nie jest pożądane, niczym studiowanie suchych filozofii empirycznych. Jednakże Śrila Jiva Goswami, podążając za przykładem poprzednich aczarjów, umieścił konkluzje pism świętych w sześciu tezach zwanych Sat-sandarbhami. Fałszywi bhaktowie, którzy posiadają bardzo niewielką wiedzę o takich konkluzjach, NIE OSIĄGAJĄ CZYSTEGO ODDANIA, gdyż brakuje im gorliwości, jeśli chodzi o przyjmowanie pomyślnych wskazówek dotyczących służby oddania udzielonych przez samozrealizowanych bhaktów." (Adi-lila: Rozdział drugi, tekst 117, znaczenie);

"'Kiedy rozwinę wielkie pragnienie studiowania książek pozostawionych przez sześciu Goswamich? Wtedy będę w stanie zrozumieć małżeńskie rozrywki Radhy i Kryszny.' Ćajtanja Mahaprabhu bezpośrednio upełnomocnił Śrila Rupę Goswamiego i Śrila Sanatanę Goswamiego. Podążając w ich ślady, pozostali z sześciu Goswamich zrozumieli Śri Ćajtanję Mahaprabhu i Jego misję." (Madhya-lila: Rozdział 25, tekst 271, znaczenie);
Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami dał nam solidne filary i w jego książkach zawarta jest cała prawda Waisznawa, która była wcześniej u poprzednich aczarjów. Jednakże, w związku z tym, że słuchacze - uczniowie Śrila Prabhupady w ogromnej większości nie posiadali odpowiednich kwalifikacji w tamtym czasie, podczas krótkiego czasookresu jego fizycznego przebywania na tej planecie. Gdy On przyjechał na zachód, głównie zajmował się karczowaniem dżungli materializmu. Uczniowie wtedy nie posiadali kwalifikacji aby słuchać o bardzo wzniosłych tematach, dlatego też Śrila Prabhupada nie mówił pewnych rzeczy wprost. Jego uczniowie ledwo przestali jeść mięso, cały czas nowi przyłączali się do ruchu Śrila Prabhupady, więc jakżeby on mógł im mówić o tych bardzo wzniosłych i poufnych tematach wprost. On nie mógł im nawet mówić o tym aby zapomnieli, że Kryszna jest Bogiem, bo oni nawet nie wiedzieli, że jest, więc jak mogli by zapomnieć o czymś czego nawet nie wiedzieli? We Wrindawan nikt nie chce wiedzieć, że Kryszna jest Bogiem. Uczniowie Śrila Prabhupady A.C. Bhaktiwedanty Swamiego mieli wątpliwości natury podstawowej, czy Kryszna istnieje, nie byli w stanie zrozumieć tego, że Kryszna (Bóg) służy komuś, i że tym kimś jest Śrimati Radharani, podczas gdy Śrimati Radhika wiele razy mówi do Kryszny, aby sobie poszedł. Oni w ogóle mieli wątpliwości, czy reinkarnacja istnieje, nie mieli pełnej wiary w guru, opartej na wiedzy. Oni mieli również wiele podstawowych uwarunkowań, przywiązań materialnych, mieli problemy z przestrzeganiem zasad regulujących, a zapach palonego mięsa powodował u nich wydzielanie się śliny w ustach. Jakże więc w tych okolicznościach Śrila Prabhupada mógł im mówić bezpośrednio o najbardziej czystych i wzniosłych rozrywkach Radhy i Kryszny, o Gopi o nastroju rozłąki i spotkania? Nie mógł tego robić, gdyż uczniowie jego nie byli kwalifikowani, aby o tym słuchać. Dlatego wiele z jego nauk mimo, że są zawarte w jego książkach, nadal pozostaje ukryta przed oczami wielu jego uczniów. I dlatego śmiem twierdzić, że Śrila Prabhupada napisał swoje książki w doskonały sposób, ponieważ tam jest zawarta cała nauka o Krysznie.

Bardzo proszę pozwól mi wyjaśnić ten temat w szczegółach tak, aby raz na zawsze zlikwidować wszelkie nieporozumienia i niedomówienia, które pojawiły się między nami. My nie twierdzimy, że nasz Guru uczy wyższej prawdy niż Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami Maharadża. Jeśli przeczytasz jakąkolwiek książkę mojego diksza Gurudewa Śrila Bhaktiwedanty Narajana Maharadża to zauważysz, że jest tam zawarta ta sama nauka, ale rozszerzona o pewne aspekty, dotknięta z wielu stron i perspektyw, jest pogłębiona i bardziej skoncentrowana na tej jednej rasie, której możliwość realizacji otrzymaliśmy dzięki Panu Ćajtanji.

Śrila Prabhupada nauczał bardzo ogólnie, nauczał o wszystkich rasach, o całym duchowym świecie po trochu, dzięki temu mogli do niego przyjść wszyscy, którzy mają jakiekolwiek inklinacje duchowe, czy przyciągani są do jakiejkolwiek duchowej rasy. Śrila Prabhupada w ten sposób oddzielał ziarno nadające się do wykiełkowania, od plew. W zasadzie karczował on dżunglę materializmu i dzięki temu siał na żyznej glebie roślinki bhakti w sercach szczerych osób a następnie podlewał je sankirtanem.

Główną misją mojego diksza Gurudewa, którą zlecił mu Śrila Prabupada A.C. Bhaktiwedanta Swami Maharadża, jest zaopiekowanie się tymi już kiełkującymi roślinkami. Śrila Prabhupada w swoich ostatnich słowach wydał rozkaz, aby Śrila Bhaktiwedanta Narajana Maharadża (jego najlepszy przyjaciel i siksza uczeń oraz starszy brat duchowy w Sanjasie), aby zaopiekował się jego uczniami. Śrila Prabhupada powiedział, cytuję: "Powinieneś pomóc moim uczniom. Oni są jak małpy, nie byłem w stanie wyszkolić ich za bardzo." [“You should help my disciples. They are like monkeys, I could not train them so much.”] Śrila Narajana Maharadża powiedział wtedy Śrila Prabhupadzie, aby uwolnić go od niepokojów, że wielbiciele, których on wychował są wystarczająco wyszkoleni, zrobił to słowami: "Jest bardzo dobrze. Jest tak jak powinno być. Stworzyłeś coś. Jeśli wszyscy oni pracują i utrzymują to... Wyszkoliłeś ich, ale jeśli w przyszłości oni staną się jeszcze bardziej ZJEDNOCZENI i pomocni, wtedy wspaniała rzecz się wydarzy w tym świecie." [“It is very nice. This is how it should be. You have created something; if they all work together and maintain it. You have trained them. Yet in the future if they become even more united and help, then a wonderful thing will happen in this world.”] Wtedy Śrila Prbhupada wyjaśnił, że w rzeczywistości nie był w stanie właściwie ich wyszkolić ponieważ oni wszyscy są mleccha i yavana, ale próbował robić to najlepiej jak potrafił i oni również starali się robić wszystko najlepiej jak potrafili zgodnie ze swoimi możliwościami. Tak więc Śrila Prabhupada kontynuował: "Oni nie posiadają żadnego dziedzictwa. Wszyscy oni wywodzą się z rodzin mleccha i yavana. Wyszkoliłem ich tak jak potrafiłem najlepiej. Oni również robili to najlepiej jak potrafili." [“They do not have any hereditary background. All are from mleccha and yavana family background. I have trained them according to my ability. They are also doing their best.”]

Jak widzimy Śrila Prabhupada, przyjechał na zachód nauczać, że Kryszna jest Bogiem tylko po to, aby wykarczować dżunglę materializmu, przygotowując odpowiedni grunt pod to, aby następni aczarjowie tacy jak Śrila Narajana Maharadża mogli przyjechać i nauczać, że powinno się zapomnieć o tym, że Kryszna jest Bogiem. Wiedza o tym, że Kryszna jest Bogiem to nastrój Waikunth, natomiast naszym celem w linii od Pana Ćajtanji i Śrila Rupy Goswamiego, nie są Waikunthy. W tej Kali Judze pojawił się Pan Ćajtanja, dlatego jest to bardzo wyjątkowa Kali Juga. Pan Ćajtanja przychodzi tylko raz na 1000 Kali Jug, tylko raz w ciągu dnia Pana Brahmy, przynosząc nam proces, dzięki któremu możemy udać się na Golokę Wrindawanę poprzez osiągnięcie Goloka-premy (służby w nastroju Madhurya - miłości do Kryszny przepełnionej słodyczą). W innych Kali Jugach, jako Juga Avatara pojawia się bardzo potężna żywa istota o innej karnacji i przynosi Juga Dharmę umożliwiającą osiągnięcie jedynie duchowych planet Waikuntha poprzez Waikuntha-premę. Wtedy wszyscy znają i wielbią Krysznę jako Boga, wtedy nastrój ten jest przepełniony szacunkiem i bojaźnią i nie ma tam nawet odrobiny słodyczy w relacji do Kryszny i Radharani. Jednakże nasza Kali Juga jest wyjątkowa, mamy możliwość zasmakowania tej słodyczy relacji, jaka panuje na Goloka Wrindawanie (Goloka-premy) i Śrila Prabhupada przybył na zachód aby ostatecznie dać tą wiedzę wszystkim żywym istotom. Ta cała wiedza jest w książkach Śrila Prabhupady, ale ukryta jest przed oczami osób, które nie są jeszcze gotowe i nie chcą jej dostrzec ani nie chcą o niej słyszeć lub nie są na nią gotowi.

Chciałbym również powiedzieć też, że nigdy nie mówiłem, ani nie nauczałem, ani nie słyszałem, aby ktokolwiek w Gaudiya Math nauczał, że różni guru w naszej parampara są na wyższych, albo na niższych pozycjach. Zarzut, że tak nauczamy jest całkowicie zmyślony, nieprawdziwy i wynika z niewiedzy. Niektórzy aczarjowie z przyczyn obiektywnych nauczali w różny sposób, stosownie do miejsca, czasu, okoliczności i kwalifikacji słuchaczy. Dlatego mówili mniej lub więcej, ale nie znaczy to, że zajmowali z tego względu wyższe lub niższe pozycje.

Teraz pokrótce wyjaśnię nieporozumienia, które mogły pojawić się w związku z różnymi aspektami wiedzy, co do których mogły zaistnieć pewne wątpliwości, podczas moich rozmów z różnymi bhaktami z Misji Czaitanii, którzy przychodzili słuchać do mnie o tych tematach.

ASPEKT DHARMY

Zanim ktoś w ogóle może zostać wprowadzonym w Waisznawa-dharmę, czyli te nauki, które są wieczne, ponadczasowe i nie ograniczone są tylko do tego materialnego świata, ale wykraczają poza jego ramy, opisując naszą wieczną relację z Radha-Kryszną, najpierw musi przejść szkolenie z Varnaśrama-dharmy (dowiedzieć się o różnych zasadach moralnych i społecznych, ustanowionych przez Krysznę i Wedy), potem słucha nauk o Naimittika-dharmie, czyli o praktykach religijnych, które są zależne od okoliczności i mają tymczasowy charakter (varnasrama-dharma też mieści się w tej kategorii), po to aby ostatecznie porzucić te nauki i móc podążać i rozumieć właściwie Waisznawa-dharmę. Czym są te Dharmy, Śrila Bhaktivinoda Thakura wyjaśnia nam to w swojej książce pt; "Jaiva Dharma", która jest jak Biblia dla wszystkich Waisznawów:
"Naimittika-dharma nie są to bezpośrednie praktyki duchowe, lecz raczej składa się ona z tymczasowych, materialnych czynności, które są podjęte w celu osiągnięcia duchowych praktyk. Dlatego też, jest to jedynie środek do osiągnięcia celu." (Jaiva Dharma, str. 52)

"Naimittika-dharma jest polecana, ponieważ kieruje do prawdy, ale ostatecznie powinna zostać porzucona, ponieważ jest ona wymieszana z niepożądanymi rezultatami; tylko duchowa rzeczywistość jest prawdziwie korzystna. Pomimo, że jiva [duchowa istota] powinna zrezygnować z materii i jej towarzystwa, to materializm odgrywa kluczową rolę w naimittika-dharmie. Co więcej, naimittika-dharma wytwarza mnóstwo nieistotnych wniosków, takich które nie pomagają jivie ale wręcz ją uwikłują." (Jaiva Dharma, str. 53)
Bhaktivinoda Thakura w związku z tym ustanawia wyższość waisznawa-dharmy i instruuje nas jak zachować naimittika-dharmę we właściwej perspektywie:
"Przed [wyzwolonym] etapem, kiedy Waisznawa nadal jest materialnie przywiązany, chociaż już duchowo rozbudzony, akceptuje on tylko obiekty i towarzystwo, które są korzystne dla jego duchowych praktyk i odrzuca wszystko to, co jest niekorzystne. W ten sposób nigdy nie stosuje się ślepo do zasad i zakazów śastr [Pism]. Łaskawie akceptuje instrukcje i zakazy śastr, ale tylko wtedy, gdy są one korzystne dla jego praktyki hari-bhajana [wielbienia Boga]. Gdy są one niekorzystne, to natychmiast je odrzuca." (Jaiva Dharma, str. 54)
Wielu wielbicieli nie rozróżnia pomiędzy tymi dwoma rodzajami Dharmy, ale mimo to w Waisznawiźmie mamy obowiązek dać pierwszeństwo Wisznawa-dharmie przed Naimittika-dharmą. Tak, więc musimy, widzieć te trzy Dharmy we właściwej perspektywie i umieć je rozróżniać. To nie jest tak, że pomiędzy naukami o Varnaśrama-dharmie, Naimittika-dharmie i o Waisznawa-dharmie można postawić znak równości. Waisznawa-dharma, czyli nauka o naszej relacji z Radha-Kryszną stoi wyżej, niż nauka o tymczasowych elementach (naszych relacjach z materialnym światem), których celem jest doprowadzenie do Waisznawa-dharmy. Jak również, to że ktoś naucza tej czy innej Dharmy, nie oznacza, że jest wyższy albo niższy, albo że zajmuje niższą pozycję, nigdy czegoś takiego nie mówiłem.

Nauczyciele zawsze nauczają stosownie do kwalifikacji ucznia, możliwości jego pojmowania, czyli mówiąc ładniej stosownie do miejsca, czasu i okoliczności. Dlatego dzieci, które są w szkole podstawowej nie zaczynają nauki od wyższej matematyki ale raczej uczą się o matematyce w takiej kolejności, aby w przyszłości niektórzy z nich mogli kiedyś być w stanie pójść na studia i rozumieć wyższą matematykę.

Dlaczego o tym piszę, bo mimo tego, że często tłumaczę zainteresowanym wielbicielom różne aspekty tej wiedzy, i mimo tego, że nie byłoby nic złego w zidentyfikowaniu, której Dharmy dotyczy jakaś głoszona nauka, pismo, itp. To jednak ja nigdy nie oceniam nauk żadnych guru i nie wypowiadam się na ten temat, który z nich zajmuje wyższą czy niższą pozycję. Nigdy nie stawiam się na pozycji sędziego. Nigdy i w żadnych moich wypowiedziach nie znajdziecie żadnych porównań w tej kwestii. Dlatego też nie wiem skąd drogi Balakhilya prabhu wzięły się te zarzuty, że ja to robię, być może zostałem niewłaściwie zrozumiany przez jakiegoś nie znającego naszej filozofii bhaktę, na przykład na podstawie jakiejś mojej wyrwanej z kontekstu albo niedokończonej wypowiedzi.

ASPEKT RASA

Być może nieporozumienie powstało w innym punkcie dotyczącym rasa (nastrojów w relacji do Radha-Kryszny). Dlatego proszę pozwól, że wyjaśnię Ci moje stanowisko w tej kwestii a zobaczysz, że problem nie jest po stronie osoby mówiącej, ale raczej jest po stronie słuchaczy i braku ich kwalifikacji aby ten temat mogli zrozumieć i dalej przekazywać. Niektóre osoby z Misji Czaitanii, które przychodzą do mnie słuchać albo piszą do mnie emaile z pytaniami, nie posiadają zbyt dużo wiedzy o pewnych aspektach filozofii Waisznawa, dlatego bardzo trudno jest pewne rzeczy takim osobom wytłumaczyć, jeśli pytają o rzeczy, które wymagają znajomości pewnych innych tematów pośrednich, na których bazuje nasza filozofia.

Jeśli rozmawiamy w kategoriach, Rasy to zgodzisz się ze mną, że tam jest gradacja, podział na wyższe i niższe rasy. Wszystkie rasy nie są takie same. Jednakże opisując swojego diksza guru, nawet mówiąc, że naucza najwyższej Dharmy (Waisznawa-dharmy), że naucza śuddha-bhakti, która jest wyżej niż miśra bhakti, czy że będąc usytuowanym w najwyższej rasie w relacji do Śrimati Radharani i do Kryszny, nie oznacza, że nauczam, że inni guru są niżsi. Chciałbym zaznaczyć fakt, że jeśli gloryfikuję swojego diksza guru, nie umniejsza to w niczym, innym guru. Wiem, że mój diksza guru jest usytuowany w najwznioślejszej w rasie Madhurya. Nie jest to jakaś ocena, ale to jest fakt, który możemy sprawdzić czytając pisma. Co do innych guru to nie oceniam ani nawet nie wypowiadam się, bo nie wiem. Ktoś, więc co najwyżej mógłby zarzucić mi, że wartościuję rasy i dzielę je na wyższe i niższe, ale to jest nauka naszej parampara, jak również Śrila Prabhupady A.C. Bhaktiwedanty Swamiego. Wszystkie rasy są transcendentalne i doskonałe. Z materialnego punktu widzenia wszystkie rasy są doskonałe i duchowe. Jednakże nie są one równe w sensie transcendentalnym. Pozwól więc, że wyjaśnię również ten temat w szczegółach.

Zgodnie z naukami Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanty Swamiego zawartymi w jego pismach takich jak Nektar Oddania, naszej Parampara oraz zgodnie z Pismami literatury Wedyjskiej istnieje dwie i pół rasy na duchowych planetach Waikuntha oraz siedem podstawowych rasa i pięć drugorzędnych, które razem tworzą dwanaście rasa, na Goloka-Wryndavana. Jeśli sklasyfikujemy i przeanalizujemy duchowe nastroje oddania (rasa) jakie istnieją w świecie duchowym Waikuntha oraz na Goloka-Wryndawana, wtedy będziemy mogli zrozumieć, że Pan planet Waikuntha Śri Narajana może być wielbiony tylko w dwóch i pół rasach lub uczuciach duchowych, czyli w santa rasie (neutralnej) [neutral], dasya rasie (nastrój służenia) [servitorship] i połowie Sakhya rasy (przyjaźni) [friendship]. Połowiczna Sakhya rasa (przyjaźń) [friendship], która obecna jest na planetach Waikuntha, ma kształt bardzo formalnej przyjaźni opartej na ogromnym respekcie i szacunku (awe and reverence). Ponad planetami Waikuntha znajduje się duchowa kraina Goloka-Wryndawana, która jest siedzibą wszystkich dwunastu rasa (duchowych nastrojów): pięciu głównych rasa, czyli santa (neutralnej) [neutral], dasya (służebnej) [servitorship], Sakhya (przyjaźni) [friendship], vatsalya (rodzicielskiej) [parental] i madhurya (małżeńskiej) [conjugal]; jak również siedniu drugorzędnych rasa, takich jak hasya (rasa śmiechu) [humourous], adbhuta (rasa zdumienia) [wonderment], karuna (rasa współczucia) [pity], raudra (gniew) [anger], vira (rasa rycerstwa) [chivalry], bhayanaka (rasa przerażenia) [fearsome], vibhatsa (rasa odrazy) [horror]. Kryszna na Goloka Wrindawana jest wielbiony przez swoich wielbicieli będących we wszystkich dwunastu rasach oraz ich mieszankach (tzw. odcieniach). Generalnie mówiąc planety Waikuntha przepełnione są bogactwem, przepychem oraz wiedzą, że Kryszna jest Bogiem i w związku z tą wiedzą, darzony jest wielkim szacunkiem, bojaźnią, chwałą, majestatem. Natomiast Goloka Wrindawana zalana jest nastrojem miłości do Kryszny przepełnionej i pokrytej słodyczą i nikt tam nie wie, że jest On Bogiem, jak również nie ma tam czci i bojaźni związanych z tą wiedzą.

Wszystkie te rasy nie są identyczne. Mimo, że wszystkie te duchowe nastroje są czyste i wielbiciele w świecie duchowym są w pełni czyści i transcendentalni, to możemy w tych rasach dostrzec pewną gradację, podział na bardziej wzniosłe i bardziej neutralne rasy. Rasy bardziej podstawowe składają się z mniejszej liczby elementów rasa i tak jak kolory na palecie farb mogą się one mieszać tworząc nieskończenie wiele nastrojów, o bilionach bilionów odcieni. Na planetach Waikuntha w skład tej palety ras wchodzą 2,5 rasy, w większości będących zdominowanymi dwoma nastrojami i santa rasa i dasyam. Są to dwie najbardziej podstawowe rasy a zarazem w swojej pełnej transcendentalnej czystości i wzniosłości są to rasy, do których Kryszna jest przyciągany najmniej.
"Znając Moje bogactwa, cały świat spogląda na Mnie z bojaźnią i szacunkiem. Ale oddanie osłabione przez taką cześć nie pociąga Mnie." (Ćajtanja Ćartamrita Adi 3.16)
Dzięki Panu Ćajtanji w tej Kali-judze, która jest bardzo wyjątkowa pośród innych Kali-jug (jak już wspominałem wcześniej), możliwa do osiągnięcia jest pewna bardzo wyjątkowa rasa, która opisana w CC Adi 1:4:
anarpita-carim cirat karunayavatirnah kalau samarpayitum unnatojjvala-rasam sva-bhakti-sriyam
harih purata-sundara-dyuti-kadamba-sandipitah sada hrdaya-kandare sphuratu vah saci-nandanah

CC Adi 01.04 "Niechaj ten Najwyższy Pan, który znany jest jako syn Śrimati Śacidevi, transcendentalnie zamanifestował się w głębi twego serca. Błyszcząc jak stopione złoto, dzięki Swej bezprzyczynowej łasce pojawił się w tym wieku Kali, aby obdarzyć nas tym, czego wcześniej nie ofiarowała żadna inna inkarnacja: najbardziej wzniosłym i promiennym duchowym nastrojem, nastrojem miłości ukochanych."

[oryginał: "May the Supreme Lord who is known as the son of Srimati Saci-devi be transcendentally situated in the innermost chambers of your heart. Resplendent with the radiance of molten gold, He has appeared in the Age of Kali by His causeless mercy to bestow what no incarnation has ever offered before: the most sublime and radiant mellow of devotional service, the mellow of conjugal love."]

SYNONIMY: anarpita -- not bestowed; carim -- having been formerly; cirat -- for a long time; karunaya -- by causeless mercy; avatirnah -- descended; kalau -- in the Age of Kali; samarpayitum -- to bestow; unnata -- elevated; ujjvala-rasam -- the conjugal mellow; sva-bhakti -- of His own bhakti (service); sriyam -- the treasure; harih -- the Supreme Lord; purata -- than gold; sundara -- more beautiful; dyuti -- of splendor; kadamba -- with a multitude; sandipitah -- lighted up; sada -- always; hrdaya-kandare -- in the cavity of the heart; sphuratu -- let Him be manifest; vah -- your; saci-nandanah -- the son of mother Saci.
Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami Maharadża w tym wersecie napisał, że ta rasa jest najbardziej wzniosłym i promiennym duchowym nastrojem, nastrojem miłości ukochanych [the most sublime and radiant mellow of devotional service, the mellow of conjugal love]. Więc widzimy, że można mówić o rasach tych mniej wzniosłych (santa, dasyam) jak i tych najbardziej wzniosłych, i że one nie są sobie równe.

Całe bogactwo świata duchowego właśnie opiera się na różnorodności. Rasa nadrzędna zawiera zawiera rasy poprzedzające. Rasy bardziej podstawowe są cegiełkami ras wyższych i to jest tak jak z paletą barw, niektóre rasy nie zawierają domieszek innych ras a inne rasy z kolei zawierają domieszki jednej lub więcej ras w różnym stopniu. W efekcie tworzą one nieskończoną liczbę kombinacji, które dają różne odcienie. Te rasy, które mają więcej elementów stoją wyżej niż te, które są uboższe w elementy. Liczba 10 jest wyżej niż 8 i 9 dlatego, że 10 zawiera jedynkę i 9 a 8, natomiast liczba całkowita 3 zawiera tylko liczby 1, 2 i 3 i nic więcej. Tak samo jest z rasami, w rasie madhurya zawarte są wszystkie inne rasy, dlatego jest ona najbardziej wzniosłą i promienną rasą.

Tak jak pisałem, nigdy nie oceniam kto ma ile i jakiej rasy w swojej relacji do Kryszny. Wiem tylko na jakiej rasie w nauczaniu koncentruje się mój diksza Guru Śrila Bhaktiwedanta Narajana Goswami Maharadża i że jest to najwznioślejsza rasa (Madhurya), tylko tyle mówię i nic więcej. Jeśli ktoś dopowiada jakieś rzeczy, których nigdy nie powiedziałem, albo wkłada w moje usta dziwne słowa lub nie rozumie tego co mówię, to oznacza, że ta osoba spekuluje i jego bhakti nie jest śuddha ale raczej jnana-miśra-bhakti, czyli bhakti zanieczyszczone umysłową spekulacją, proszę więc Cię drogi Balakhilya prabhu, nie słuchaj takich osób ale raczej zwróć się do mnie, jeśli usłyszysz od tych osób coś, co wzbudzi twoje wątpliwości. Proszę zakładaj, że te osoby, które przekazują Ci jakieś informacje ode mnie, nie są czystym medium i mogą pewnych rzeczy zwyczajnie nie rozumieć.

Przykłady potwierdzające istnienie bardziej wzniosłych ras odnajdziemy w rozrywkach Kryszny. Arjuna jest bardziej drogi Krysznie niż Bhima, Nanda Maharadż jest bardziej drogi Krysznie niż Vasudeva, bardziej droga niż Nanda Maharadża jest Mama Yasoda. Widzimy, że oni wszyscy są transcendentalnymi towarzyszami Kryszny, są doskonali, a mino tego kiedy Vasudeva dowiedział się, że jest ojcem Kryszny i zapłonął miłością rodzicielską, chciał Krysznę i Balaramę zabrać do siebie, do Mathury, bez względu na uczucia rodzicielskie Nandy Maharadża. Nie myślał o tym, co Nanda Maharadża będzie czuł, jeśli weźmie do siebie Krysznę i Balaramę. Natomiast jak wiemy Nanada Maharadża był bardzo zrozpaczony kiedy dowiedział się, że nie jest ojcem Kryszny, ponieważ też posiadał premę (miłość duchową) do Kryszny i rozumiał uczucia rodzicielskie Vasudevy, Nanda Maharadża chał się podzielić Kryszną i Balaramą z Vasudevą. Chciał oddać Vasudewie przynajmniej Balaramę, bo rozumiał jego uczucia, miał wielkie współczucie i empatię, postawił się w jego sytuacji i rozumiał też jego ból. Kryszna to widział i wrócił do Nandy Maharadża. Miłość Nandy Maharadża jest więc wyższa niż miłość Vasudevy i jak dowiadujemy się z tej historii, droższy Krysznie jest Nanda Maharadża, niż Vasudeva. Następnie Kryszna razem z Balaramą wracają do Wrindawan.

Wracając do wersetu CC Adi 1:4, drugą kwestią, którą chciałbym poruszyć, jest fakt, że Śrila Prabhupada A.C. Bhaktivedanta Swami przetłumaczył słowo SRIYAM - jako skarb. Co to oznacza? Czemu tak je przetłumaczył? Za pewne każdy, kto przeczyta ten werset w CC Adi 1:4 głęboko się zastanowi, czym jest ten skarb. Zapewne też dojdzie do wniosku, że Śrila Prabhupada nie powiedział, czym jest ten skarb, że to nie zostało wyjaśnione tam. Widzimy, że Śrila Prbhupada ukrył tą informację przed swoimi uczniami, czemu? Ponieważ słuchacze nie byli kwalifikowani aby o tym słuchać. Śrila Prabhupada przywiózł ten skarb na zachód, w zasadzie była to skrzynia ze skarbem, którą ofiarował swoim uczniom. Jednakże nie powiedział, co jest w środku tej skrzyni, co w rzeczywistości jest z tym skarbem. Więc nie można powiedzieć, że Śrila Prabhupada nie powiedział wszystkiego, on dał nam wszystko, dał nam skrzynie ze skarbem. Dał solidne filary, na których stoi ta skrzynia, jednakże ta skrzynie nie miała stać wiecznie zamknięta. Dziś dzięki łasce Raganuga Waisznawów wiemy, że ujjvala-rasam -- nastroje kochanków; sva-bhakti -- Jego własna bhakti (służba); sriyam -- skarb - odnosi się do Mandżari Bhava. Śrila Prabhupada przywiózł na zachód Mandżari Bhavę dlatego też, kiedy odchodził z tego świata, to poprosił Śrila Narajana Maharadża aby otworzył tą skrzynię i dał jego uczniom dogłębne zrozumienie tego tematu.

Śrila Prabhupada nauczał też o Raganuga Bhakti, w Nektarze Oddania odnajdziemy bardzo wiele na ten temat, intonował Jaya Radha Madhava. Jednakże, nie powiedział wprost swoim uczniom jak wejść w Raganuga-bhakti? Nie mówię, że tego nie powiedział w ogóle. Jednakże, bardzo niewiele osób będzie w stanie odpowiedzieć na to pytanie, nawet spośród uczniów Śrila Prabhupada. Niewiele osób też na ten temat mówi, a jeśli w ogóle coś mówią, to tylko tyle, że nie są kwalifikowani, aby o tym rozmawiać. Jednakże z pism Śrila Wiśwanatha Ćakrawatiego Thakura np: pt. "Raga-vartma-candrika" wiemy nie istnieją żadne materialne kwalifikacje wymagane do wejścia na tą ścieżkę. Jedyną kwalifikacją jest lobha, czyli transcendentalne gorliwe pragnienie (greed). Potwierdza to Bhagawad-gita: "Api cet sudaracaro bhajate mam ananya-bhak." Człowiek może być pełny anarth (niepożądanych nawyków i myśli), ale jeśli przyjmuje towarzystwo raganuga-bhakty i pod jego przewodnictwem czyta Dziesiątą Pieśń Śrimad-Bhagawatam, może wtedy zostać przyciągniętym i uzyskać bardzo głębokie gorliwe pragnienie (greed) do osiągnięcia tego samego transcendentalnego nastroju jak Wradżawasi. Może być przyciągany do sakhja-rasy (przyjaźni z Kryszną), vatsalja-rasy (rodzicielskiej miłości do Niego), albo madhurja-rasy (relacji z Nim jako ukochanym). Tylko poprzez pełne wiary słuchanie opisów Śrimad-Bhagawatam dotyczących nastrojów gopi, albo tych dotyczących ojca i matki Kryszny, przyjaciół Kryszny, można zacząć tęsknić za doświadczeniem takich samych nastrojów w swoim sercu.
krsna bhakti rasa bhavita matih kriyatam yadi kuto'pi labhyate

"Krsna bhakti rasa może być zdobyta tylko za jedną cenę - którą jest ogromne pragnienie (chęć), by ją otrzymać. Jeśli GDZIEKOLWIEK jest ona osiągalna, należy ją nabyć BEZ ZWŁOKI." (Śri Czaitanja Caritamrta Madhya lila 08.70)

Jedyną metodą rozwinięcia tego ogromnego pragnienia (greed) jest słuchanie o słodkich rozrywkach Śri Radha-Krsna bezpośrednio z ust raganuga Waisznawy. Nie jest to osiągalne poprzez intonowanie, nauczanie, dystrybucję książek, czy poprzez słuchanie tysięcy wykładów o tym, że nie jesteśmy tym ciałem, i o tym, że powinniśmy podporządkować się Krysznie. Nie zrozumcie błędnie tego punktu. Powinniśmy robić te wszystkie rzeczy, ale bez bezpośredniego słuchania i asocjowania z rasika waisznawami, którzy są pogrążeni w nastroju Śrila Rupy Gosvamiego, Ragunath Das Gosvamiego, Visvanath Cakravati Thakur i innych, nasze oddanie będzie nazywane VAIDHI BHAKTI. To jest uregulowana służba oddania, dzięki której można ewentualnie osiągnąć duchowe planety Waikuntha, gdzie wszyscy wielbią Krysznę jako Boga. Jednak Kryszna w rzeczywistości nie jest usatysfakcjonowany miłością tych, którzy wiedzą, że jest on Bogiem.

"Znając Moje bogactwa, cały świat spogląda na Mnie z bojaźnią i szacunkiem. Ale oddanie osłabione przez taką cześć nie pociąga Mnie." (Ćajtanja Ćartamrita Adi 3.16)

Co więcej, vaidhi bhakti nie ma takiej mocy aby zabrać nas do Wrindawana:

"Wszędzie w tym świecie ludzie wielbią Mnie zgodnie z zaleceniami pism świętych. Jedynie przez przestrzeganie takich regulujących zasad nie można osiągnąć miłosnych uczuć bhaktów Vrajabhumi. (Czaitanja Cartamrita Adi 3.15)

We Vrindavan, dzięki wpływowi Yogamaji, nikt nawet nie podejrzewa, że Kryszna jest Bogiem. Oni posiadają tylko jeden rodzaj miłości, który sprawia, że Kryszna jest szczęśliwy, jest to naturalna miłość przyjacielska, rodzicielska lub miłość ukochanych. Tylko raganuga-bhakti prowadzi do Vrindavan. Nie ma innej drogi. Tak więc, kiedy pojawia się możliwość asocjacji z raganuga Waisznawą, wtedy musimy ją podjąć. Dzięki takiej asocjacji to ogromne pragnienie (greed) może się pojawić i będzie można wejść na ścieżkę RAGANUGA BHAKTI. Nie jest prawdą że vaidhi bhakti ostatecznie przekształci się w raganuga bhakti. Raganuga bhakti powstaje tylko dzięki towarzystwu.
Chciałbym na podsumowanie tego punktu opowiedzieć trzy różne historie, które zilustrują różne rasy w jakich można rozwijać swoją relację do Radha-Kryszny pod kierunkiem bona fide guru.
Pewnego razu, Kryszna i Jego sakhowie jak Śridama, Madhumangala i inni walczyli ze sobą w zapasach i w końcu Śridama zwyciężył z Kryszną natomiast Kryszna ciesząc się klaskał. Widząc to sakhowie zapytali Go: "Kryszno, czemu klaszczesz w dłonie tak głośno?" On odpowiedział: "Ponieważ pokonałem Śridamę w zapasach."

Tymczasem Durwasa Rśi, który siedział i przyglądał się tej całej scenie, nie był w stanie ustalić czy Kryszna był Najwyższym Osobowym Bogiem, czy też zwykłym ziemskim chłopcem. Patrzył ze zdziwieniem jak chłopcy dyskutują z Kryszną. Śridama wyzwał Go: "Kryszna Kanhaija, jak możesz mówić, że mnie pokonałeś? Wszyscy sakha są naocznymi świadkami. Oni wszyscy widzieli Cię leżącego na ziemi, na łopatkach pode mną. Dlatego więc ja jestem zwycięzcą." Kryszna odpowiedział: "Przecież mój nos był skierowany w górę, a ten którego nos jest skierowany w dół, jest przegranym!"

Wtem ujrzeli, że Baba siedział w pobliżu i wpatrywał się z nich. Będąc bezprzyczynowo łaskawym, Kryszna wraz ze Śridamą i innymi sakhami, zdecydowali się udzielić mu swojego darszanu. Kryszna powiedział: "Pozwól nam zapytać tego Babę. On wszystko widział." Wtedy zbliżając się do Durwasa Rśi, Kryszna rzekł: "Baba, Ja jestem zwycięzcą, a Śridama jest przegranym. Czyż tak nie jest?" Durwasa po prostu usiadł i milczał, był kompletnie oszołomiony poprzez to, co się własnie działo. Śridama następnie powiedział: "Baba, proszę mów prawdę. Nie kłam jak Kryszna. Proszę nie kłam. Ja jestem zwycięzcą, a Kryszna jest przegranym. Nie przystoi świętej osobie kłamać. Jeśli skłamiesz grzech kłamstwa odbije się na tobie."

Durwasa Rśi wciąż siedział i wpatrywał się a teraz zaczął również nieco drżeć. Podchodząc do niego bardzo blisko i patrząc na niego, Kryszna powiedział: "Czemu nie odpowiadasz? Czy jesteś głupi? Śridama dodał: "Baba, czemu nie odpowiadasz? Czy jesteś głuchy? W swoim oszołomieniu Durwasa Rśi próbował coś powiedzieć, ale jedynie jąkając się wykrztusił: "Co powinienem powiedzieć? Nie wiem co powiedzieć." Wtedy Kryszna powiedział Śridamie: "Och! Ten Baba jest nieprawdziwy. On nic nie wie." Kryszna pociągnął za brodę Durwasę Rśi i powiedział: "O Baba! Czy jesteś głupi, czy głuchy? Czemu nam nie odpowiadasz? Śridama przyłączył się i również ciągnął za brodę Durwasy i zapytał: "Czy jesteś głupi, czy głuchy?" Ostatecznie sakhowie powiedzieli: "Chodźmy, on nic nie wie."

Poprzez posiadanie dobrego towarzystwa i słuchanie hari-katha, takiego jak to, od bona fide guru lub od Waisznawów, można stopniowo rozwinąć pragnienie, aby być przyjacielem Kryszny i móc bawić się z Nim, jako jeden z Jego sahków, w sakhya rasa. Teraz opowiem inną historię o rozrywkach:

Matka Jasoda właśnie wykąpała Krysznę, a chwilę później po kąpieli i po tym jak został bardzo ładnie ubrany przez Swoją matkę, Kryszna zaczął tarzać się po ziemi, brudząc swoje ubrania. Następnie Kryszna podczołgał się do niej i domagał się aby go podniosła. Matka Jasoda powiedziała: "Nie. Nie dotknę Cię. Jesteś brudny. Jesteś niegrzecznym chłopcem. Właśnie Cię wykąpałam, ubrałam Cię bardzo ładnie, ale Ty poszedłeś się tarzać po ziemi. Nie dotknę Cię."

Narada Muni przyglądał się temu całemu wydarzeniu i pomyślał: "Jakże wielkie szczęście posiada Matka Jasoda! Najwyższy Osobowy Bóg chce podejść i usiąść na jej kolanach, a ona gani Go mówiąc: "Nie. Nie podchodź i nie dotykaj mnie. Jesteś niegrzecznym i brudnym chłopcem."

Poprzez słuchanie takiego hari-karha od Guru i od Wisznuitów (Waisznawów), można stopniowo rozwinąć pragnienie do służenia Krysznie jak to robią Matka Jasoda i Nanda Baba w vatsalya rasie. To pragnienie nazywane jest kryszna-sewa-wasana.

Chciałbym jeszcze dać ostatni przykład. Pewnego razu, Kryszna chciał pocieszyć Śrimati Radhikę oraz chciał Ją przeprosić za Swoje irytujące, notoryczne działania. Przyszedł On, aby się z Nią spotkać, ale Radhika powiedziała Krysznie: "Hari hari jahe, Madhava jahe. Madhava kaitava badham. O Hari, powinieneś stąd odejść! O Keszawo, idź sobie! O Madhawo, pójdź sobie stąd!" Mandżari Śrimati Radhiki również mogą ganić Krysznę. Bez Ich zgody (Radhiki i jej towarzyszek Mandżari), Kryszna nie może wejść do kuńdża Radhiki.

Pragnienie, aby służyć Boskiej Parze w nastroju Mandżari towarzyszek Radhiki jest również nazywane kryszna-sewa-wasana. W jaki sposób ono przychodzi? Poprzez bycie w dobrym towarzystwie i słuchanie rozrywek takich jak te od Śri Guru i Waisznawów, dzięki ich łasce, chęć lub pragnienie aby służyć Krysznie, może wejść do serca szczerego ucznia. To jest pragnienie, aby służyć Krysznie: kryszna-sewa-wasana i to jest właśnie bhakti-lata-bidża (nasionko bhakti).

Podałem trzy przykłady, w jaki sposób kryszna-sewa-wasana pojawia się, poprzez dobre towarzystwo: w relacji przyjacielskiej (sakhya-rasa), w nastroju rodzicielskim (vatsalya-rasa) i w nastroju ukochanych (madhurya-rasa). Jeśli ktoś, kto słucha tych rozrywek, rozwinie pragnienie, aby służyć Krysznie w jakimkolwiek z tych związków, powinniśmy wtedy wiedzieć, że ta osoba dostała bhakti-lata-bidża, poprzez bezprzyczynową łaskę Śri Guru i Kryszny. To jest znaczenie "guru kryszna prasade paja, bhakti-lata-bidża." Jeśli ktoś otrzymał to bidża, jego życie będzie sukcesem.

Dlatego też widzimy, że Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami Maharadża dał nam cała wiedzę i nauczał o wszystkich rasach tak też widzimy jak Śrila Narajana Maharadża kontynuuje jego pracę, zagłębia się w tą najwznioślejszą rasę i daje nam to, co było pierwszym zewnętrznym pragnieniem Pana Czaitanii aby dać wszystkim dżiwom (jivas) służbę w tym nastroju (sva-bhakti-sriyam), czyli służbę (manjari bhava) dla bhakti (Śri Radha) Kryszny (sva).

Czym jest mandżari? Każde pnącze albo kwiat posiada mandżari (w sanskrycie: pąk - rodzaj żeński). Chociaż mandżari ukazuje się pierwsza a potem pojawia się kwiat, mandżari zawsze znajduje się wyżej ponad kwiatem. Kiedy pszczoła przychodzi usiąść na kwiecie aby pić jego nektar, mandżari drży z zachwytu. Podobnie, pszczoła-Kryszna przychodzi do Śrimati Radhiki, a Ona zerka na Niego i angażują się w miłosne rozrywki (prema-vilas). Chociaż 'pszczoła' nie usiądzie na mandżari, mandżari drży, czując jak gdyby pszczoła usiadła na niej. Czegokolwiek 'kwiat' doświadcza w tych rozrywkach, manifestuje się to u mandżari, więc nie ma żadnej potrzeby aby pszczoła udała się do niej (bezpośrednio). Ona naturalnie czuje wszystko to, co odczuwane jest przez kwiat. Jeśli pszczoła całuje kwiat, wtedy widząca to mandżari odczuwa, że "pszczoła pocałowała mnie." Faktycznie, mandżari kosztuje czegoś specjalnego, czego nawet kwiat nie kosztuje, w tym sensie, że kwiat nie drży tak jak mandżari. Podobnie służki Śrimati Radhiki doświadczają przyjemności bycia Jej służkami, której Ona Sama nie doświadcza i ta przyjemność zwana jest bhawa-ullasa rati. Śrila Raghunatha Dasa Goswami chciał być mandżari, nie kwiatem. Inaczej mówiąc nie chciał sakhi-bhawy (nastroju przyjaciółek Śrimati Radhiki jak Lality i Wiszakhi, które mają bezpośrednie relacje ze Śri Kryszną). Na tym polega istota mandżari. W naszej sampradaji nikt nie chce być sakhi Śri Radhy. My chcemy być tylko Jej kinkari (służkami).
Dlatego też to, że Śrila Narajana Maharadża kontynuuje służbę, jaką zlecił mu Śrila Prabhupada i mówi szczegółowo o tej najbardziej wzniosłej rasie, nie oznacza, że zajmuje wyższą pozycję niż Śrila Prabhupada, czy cała nasza parampara. Dla swoich uczniów Śrila Narajana Maharadża jest tym samym Śrila Prabhupadą ponieważ oddał mu swoje serce kontynuując jego misję życia.

Ja natomiast w związku z tą wiedzą nie oceniam, żadnego guru, a jedynie powtarzam nauki, które dał nam Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami Maharadża, że wszystkie rasy nastroje relacji do Kryszny nie są takie same oraz, że najwznioślejszą rasą jest madhurya rasa - nastrój miłości kochanków (the mellow of conjugal love).

ASPEKT ADHIKARA

Mimo, że istnieją guru, neofici (tacy jak ja - jak to opisałeś), karnistha-adhikari, madhyama-adhikari, utama-adhikari i wiemy, że te adhikara są podzielone na inne stadia zaawansowania. To również w tym aspekcie nie oceniałem żadnych guru, na jakiej stoją pozycji. Posiadam realizację, że mój diksza guru znajduje się na najwyższym poziomie realizacji utama-adhikari ale to nie znaczy, że twierdzę, że inni są na niższych. Ja nie wiem, na jakich pozycjach są i nie oceniam nikogo również w tym aspekcie. Wszyscy wiemy z pism, jak rozpoznać adhikarę, są dokładne opisy takie, że wielbiciel kanistha adikari nie widzi prawie nic, madhyama adhikari może jako jedyny rozpoznać Waisznawę a Utama widzi innych wyłącznie przez pryzmat ich wiecznej relacji z Kryszną. W związku z tym jedyną osobę, którą mogę ocenić pod względem adhikara jestem ja sam (choć to też nie jest pewne). Nie mam takiej wizji żeby stwierdzić, że jakiś inny guru ma niższą adhikarę, dlatego nigdy tego nie robię i nie oceniam, również w tym aspekcie.

cdn...
Załączniki
LIST_OTWARTY_DO_BALAKHILYA_PRABHU_I_POLSKIEJ_MISJI_CZAITANII.pdf
LIST OTWARTY DO BALAKHILYA PRABHU I POLSKIEJ MISJI CZAITANII
(236.58 KiB) Pobrany 556 razy

Madhavananda
Posty: 0
Rejestracja: śr sie 05, 2009 8:37 pm

Re: List Otwarty do Balakhilya Prabhu i Polskiej Misji Czaitanii

Post autor: Madhavananda » czw sie 26, 2010 10:31 am

cd..

ASPEKT BHAKTI

Wracając do rodzajów Bhakti, czasem mówię o różnych rodzajach bhakti wielbicielom, którzy przychodzą do mnie słuchać i opisuję im różnice pomiędzy nimi na podstawie śastr. Nie mówię niczego, co nie pochodziłoby od naszych aczarjów i co byłoby niezgodne z naukami naszej parampara. To co mówię w tym zakresie jest tylko tym, co zostało streszczone w komentarzu Śri Wiszwanatha Czakrawati Thakura do Bhagavad-Gity 7:16.
ROZDZIAŁ 7 ŚLOKA 16

catur-vidha bhajante mam
janah sukritino ’rjuna
arto jijnasur artharthi
jnani ca bharatarsabha

O najlepszy spośród dynastii Bharatów, istnieje cztery rodzaje pobożnych ludzi, którzy pełnią Moje bhadźana; Strapieni (artta), ciekawi (dżigjastu), poszukujący bogactw (artharthi) i ludzie wiedzy (gjani).

SARARTHA-VARSINI


"Więc kto pełni Twoje bhadźana?" W odpowiedzi na to pytanie Bhagawan wypowiada tę ślokę rozpoczynając ją słowami catur-vidha. Sukrta odnosi się do tych, którzy wielbią Mnie i podążają zasadami i regulacjami varnaśramadharmy. Artta odnosi się do osób strapionych, którzy cierpią z takich powodów jak choroby, i którzy wielbią mnie aby doznać ulgi i móc odetchnąć. Dzigjastu oznacza tych, którzy wielbią Mnie pragnąc atma-gjana (wiedzy na temat własnego ja) lub wiedzy naukowej na temat śastr poprzez studia nad gramatyką. Artharthi odnosi się do tych, którzy wielbią Mnie pragnąc cieszyć się przyjemnościami tego świata, takimi jak posiadaniem ziemi, posiadaniem słoni, koni, pięknych kobiet, złota, lub zadowalać się na Swarga. Gjani, którzy posiadają czyste serca również Mnie wielbią. Z pośród tych czterech rodzajów ludzi, pierwsze trzy to sakama-grhasth'owie, głowy rodzin (domownicy), którzy posiadają pragnienie cieszenia się korzyściami (owocami pracy) a czwarty rodzaj to grupa składająca się z niskamasanyasis (wyrzeczonych, którzy podejmują się bezinteresownych działań).

Te cztery typy osób posiadają kwalifikacje do pełnienia pradhanibhuta bhakti, czyli procesu w którym bhakti dominuje nad karmą, gjaną, itd. Pierwsze trzy typy osób pełnią karma-miśra bhakti, czyli bhakti wymieszaną z karmą, a czwarty typ osób spełnia gjana-miśra bhakti, bhakti wymieszaną z gjaną. Później w śloce: sarva-dvarani samyamya (Gita 8.12), będzie wyjaśniona joga-miśra bhakti. Jednakże, kewala-bhakti, która pozbawiona jest karmy lub gjany, jest wyjaśniona w siódmym rozdziale: mayy asakta-manah partha (Gita 7.1). Kewalabhakti będzie również opisana później w dwuch ślokach: ananyecetah satatam (Gita 8.14) i mahatmans tu mam partha (Gita 9.13).

W środkowych sześciu rozdziałach Gity, Śri Bhagavan objaśnił dwa typy bhakti: pradhani-bhuta i kewala. W trzecim procesie, który nazywany jest gunibhuta bhakti, bhakti jest obecna do pewnego stopnia ale jest zdominowana przez karmę, gjanę i tak dalej. To jest proces, który karmici, gjani i jogini wykonują po prostu w celu osiągnięcia doskonałości w swoich odpowiednich próbach. Nie mogą one być nazywane bhakti, ponieważ są one zdominowane karmą lub gjaną, itp, ale nie przez samą bhakti.

Pradhanyena vyapadeśa bhavanti jest nazwą nadaną czemuś zgodnie z jego dominującym elementem. Zgodnie z tą zasadą logiki (nyaya), takie procesy nazwane są poprzez ich odpowiednią dominującą naturę: karma, gjana i joga. Te procesy nie są w kategoriach bhakti, ponieważ bhakti nie jest w nich dominująca.

Rezultatem sakama-karmy jest Swarga, rezultatem niskama-karmy jest gjana. Rezultatem gjany i jogi jest moksa. Wreszcie, rezultat dwóch typów bhakti pradhanibhuta i kewala będzie wyjaśniony. W pradhani-bhuta bhakti, ci którzy są strapieni (artta), ci którzy pragną wiedzy (mają ambicję do zdobycia wiedzy) (dżigjastu) oraz, ci którzy poszukują bogactw (artharthi) - pełnią karma-miśra bhakti, to jest bhakti, która jest wymieszana z karmą. Dlatego nazywani są oni sakama-bhaktami. Jedynym rezultatem tego typu bhakti, jest spełnienie czyichś pragnień materialnych. W związku z wyższą naturą obiektu ich wysiłków (obiektu ich bhakti), ostatecznie osiągają oni moksa, np. salokya, która jest scharakteryzowana poprzez dominację szczęścia i majestatyczności (aiśwarja). Oni nie upadają tak jak karmici, którzy upadają po cieszeniu się przyjemnościami na Swarga. O tym jest powiedziane później w: yanti mad-jadżino pi mam (Gita 9.25)

Rezultat czwartego typu osób gjana-miśra bhakti, jest wznioślejszy niż rezultat karma-miśra bhakti. Ci, którzy pełnią gjana-miśra bhakti osiągają śanta-rati, tak jak czterej braci Kumarów, prowadzeni przez Sanakę. Dzięki specjalnej łasce Śri Bhagavana i Jego bhaktów, ten typ bhakti kulminuje w premotkarsa, doskonałości premy, którą możemy dostrzec w osobach takich jak Śukadeva Goswami. Kiedy karma-miśra bhakti staje się niskama (bezinteresowna), rezultatem jej będzie gjana-miśra bhakti, która została już opisana.

Czasami osoba, która pełni gjana-miśra bhakti lub karma-miśra bhakti, osiąga prema w nastroju dasya (służebnym) i tym podobnym, w związku z ich intensywnym pragnieniem, które zostało rozwinięte poprzez przebywanie w towarzystwie bhaktów, którzy posiadają dasyabhava, itp. Jednakże, ten rodzaj premy jest zdominowany przez nastrój aiśwarja (bogactwo i majestatyczność). Rezultatem śudha, ananya, akincana i uttama-bhakti, itp., które są wolne od gjany i karmy i ich różnych odnóg, jest osiągnięcie pozycji ukochanych towarzyszów Krsny w dasya-bhava, sakhya-bhava i tak dalej. O tym zostało powiedziane w wielu miejscach, w Śrimad Bhagavatam. Koncepcja sadhya-bhakti również była pokrótce wyjaśniona w tym komentarzu.
Jak widzimy z opisu danego nam łaskawie przez Śrila Wiśwanatha Ćakrawatiego Thakurę, w Wedach istnieje kilka ścieżek jogi (karma, jnana, joga i bhakti), dlatego też ścieżka bhakti-jogi może przybrać domieszkę jednej z nich. W Ćajtanja Ćaritamrta Madhya 22.17 jest powiedziane:
krishna-bhakti haya abhidheya-pradhana
bhakti-mukha-niriksaka karma-yoga-jnana

"Służba oddania dla Kryszny jest główną funkcją żywej istoty. Istnieją różne metody osiągnięcia wyzwolenia przez uwarunkowaną duszę - karma, gjana, joga i bhakti - ale wszystkie uzależnione są od bhakti."
Różni guru mogą nauczać karma-miśra-bhakti, jnana-miśra-bhakti, joga-miśra-bhakti oraz śuddha-bhakti. Jednakże znów, mimo, że mówię czasem o tym temacie więcej, wyjaśniam różnicę, to nigdy nie oceniam guru i nie mówię, kto czego naucza. To, że posiadam realizację z pism, że mój diksza guru naucza najwyższego rodzaju bhakti, czyli śuddha bhakti, wcale nie znaczy, że oceniam czego nauczają inni guru, albo że ci, co uczą miśra-bhakti, są gorsi. Nigdy tego nie powiedziałem również w tym aspekcie. Nigdy nie oceniałem żadnych innych guru i nie zamierzam tego robić.

ASPEKT WIEKU I DOŚWIADCZENIA

Etykieta Waisznawów w poszczególnych związkach (najważniejszych pięć pierwszych punktów z etykiety):
1. Towarzystwo Waisznawów ma bardzo drobiazgową strukturę - starsi są zawsze szanowani przez młodszych, a młodsi zawsze otrzymują błogosławieństwa starszych.
2. Towarzystwo Waisznawów ma strukturę zgodną z varnaśrama-dharmą: bramini, ksatriowie, vayśiowie i śiudrowie; sannyasini, vanaprastowie, grhasthowie i brahmacarini.
3. Wśród braci duchowych uwzględnia się starszeństwo zgodnie z inicjacją. Bhaktowie, którzy otrzymali inicjację wcześniej, są uważani za starszych.
4. Bracia duchowi guru powinni być szanowani jak guru.
5. Sannyasini zawsze powinni być szanowani jak guru.
[...]
Widzimy więc, że bazując na samej etykiecie, powiedziane jest, że starszy Waisznawa jest zawsze szanowany a bracia duchowi guru traktowani są jak guru. To są słowa Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanty Swamiego. Pisma mówią:
Śrimad Bhagavatam 4.8.34.

gunadhikan mudam lipsed anukrośam gunadhamat
maitrim samanad anvicchen na tapeir abhibhuyate

gunadhikan - ten, kto jest bardziej kwalifikowany; mudam - przyjemność; lipset - należy czuć; anukrośam - współczucie; gunadhamat - ten, kto jest mniej kwalifikowany; maitrim - przyjaźń; samanat - z równym; anvicchet - należy pragnąć; na- nie; tapaih - przez cierpienie; abhibhuyate - zostaje dotknięty.

TŁUMACZENIE: (Narada Muni do Dhruvy Maharaja:) "Każdy człowiek powinien działać w ten sposób: kiedy spotyka osobę bardziej kwalifikowaną niż on, powinien być bardzo zadowolony; kiedy spotyka kogoś mniej kwalifikowanego od siebie, powinien okazać współczucie; a kiedy spotyka kogoś równego sobie, powinien zawrzeć z nim przyjaźń. W ten sposób nigdy nie będą go dotykać trzy rodzaje nieszczęść tego materialnego świata."

ZNACZENIE: "Zazwyczaj, kiedy spotykamy kogoś bardziej kwalifikowanego niż my sami, zaczynamy mu zazdrościć; kiedy znajdujemy kogoś mniej kwalifikowanego, szydzimy z niego; a kiedy spotykamy kogoś nam równego, stajemy się bardzo dumni ze swoich działań. Takie są przyczyny wszelkich materialnych utrapień. Dlatego też wielki mędrzec Narada poradził, że bhakta powinien działać doskonale. Zamiast zazdrościć człowiekowi bardziej kwalifikowanemu, powinniśmy przyjąć go z radością. Zamiast gnębić człowieka mniej kwalifikowanego, powinniśmy okazać mu współ-czucie, aby wznieść go do odpowiedniego standardu. A kiedy spotykamy równego sobie, zamiast napawać się przed nim dumą ze swych dokonań, powinniśmy traktować go jak przyjaciela. Powinniśmy też darzyć współczuciem ogół ludzi, którzy cierpią z powodu zapomnienia o Krysznie. Te ważne czynności przyniosą nam szczęście w tym materialnym świecie."

(ŚB. 3.4.26.) "Obeznanie z nauką transcendentalną wymaga znajomości technik nauki duchowej. Uddhava - będąc doskonale świadomym wszystkich tych zawiłości nauki transcendentalnej - polecił Vidurze, aby po otrzymanie transcendentalnej wiedzy zwrócił się do Maitreyi Rsiego. Vidura pragnął przyjąć Uddhavę na swojego mistrza duchowego ale Uddhava nie przyjął tej pozycji, ponieważ Vidura był w wieku ojca Uddhavy i dlatego Uddhava nie mógł przyjąć go za ucznia, szczególnie, że w pobliżu znajdował się Maitreya. Zasada jest taka, że w obecności wyższej osobistości nie powinno się być skłonnym do udzielania instrukcji, nawet jeśli jest się kompetentnym i wykształconym. Więc Uddhava postanowił skierować osobę starszą, taką jak Vidura, do Maitreyi, innej starszej osoby, który był również wykształcony, ponieważ został poinstruowany bezpośrednio przez Pana - tuż zanim Pan opuścił ten śmiertelny świat. Ponieważ zarówno Uddhava, jak i Maitreya zostali bezpośrednio poinstruowani przez Pana, obaj zostali upoważnieni do zostania mistrzem duchowym Vidury czy kogokolwiek innego, ale Maitreya, będąc starszym, miał prawo pierwszeństwa, aby zostać mistrzem duchowym, szczególnie dla Vidury, który był znacznie starszy od Uddhavy. Nie należy być skłonnym do tego, by tanim sposobem przyjąć pozycję mistrza duchowego ze względu na korzyść i sławę. Pozycję tę należy przyjmować jedynie ze względu na służbę dla Pana. Pan nigdy nie toleruje impertynencji maryada-vyatikrama. Nie należy nigdy przyjmować honorów należnych starszemu mistrzowi duchowemu ze względu na osobisty zysk czy sławę. Impertynencje /.../ są bardzo ryzykowne, jeśli chodzi o postęp w realizacji duchowej."

List do Sudamy, 29.01.1972r.- "Szacunek dla sannyasina."

"Wszyscy powinni okazywać należny szacunek sannyasinowi. Jego pozycja jest zawsze wyższa od pozycji innych mieszkańców świątyni. Musi on zawsze utrzymywać tę wyższą pozycję swym działaniem i zachowaniem."

List do Rayaramy, 30.01.1967r.

"Rzeczą, na którą powinieneś zwrócić uwagę, jest kwestia etykiety. Do mistrza duchowego należy zwracać się "Jego Boska Miłość", do brata duchowego "Wasza Miłość", a do każdego sannyasina "Wasza Świątobliwość."

List do Yamuny devi, 15.01.1968r.

"Jeżeli macie jakieś szczególne skargi, proszę, dajcie mi znać, lecz nie bądźcie zaniepokojone jakimkolwiek rodzajem nieporozumień z braćmi i siostrami duchowymi. Każda żywa istota jest duszą indywidualną, wobec tego możliwe są między wami nieporozumienia. Powinniśmy jednak brać pod uwagę nasz główny interes. Obie jesteście bardzo inteligentnymi i poważnymi dziewczętami, i mam o was dobre zdanie; nigdy nie przyjmujcie postawy odmawiania współpracy z powodu nie zgadzania się z czyimś punktem widzenia."
Patrząc na ten temat z ziemskiej (mundane) perspektywy wiesz, że w nawet Misji Czajtanii jest jakaś hierarchia osób. Ty na przykład jesteś bardziej drogi dla Jagad Guru Siddhaswarupanandy Paramahamsy Maharaja niż ja, jesteś starszym Waisznawą i On sam osobiście to wyraził. Ty mógłbyś o mnie powiedzieć co chcesz, nawet nie prawdę i nadal będziesz dla Niego droższy niż ja, zawsze i bez względu na okoliczności. Sam widzisz, że nasze relacje nie są takie same. Dlatego ja nigdy nie oceniam i w miarę swojej wiedzy staram się również podążać za etykietą Waisznawy, jeśli w jakimś aspekcie postąpiłem niewłaściwie to proszę o wybaczenie i wzgląd na okoliczności, które przedstawiłem. Jestem tylko początkującym uczniem dlatego proszę o odrobinę łaski i współczucia. Mam nadzieję i proszę Cię o to, że wspaniałomyślnie mi je okażesz.

ASPEKT JIVA-TATTVA (duchowych prawd o jivie)

Z punktu widzenia tego aspektu jiva jest zawsze taka sama i jest sługą Kryszny.
jivera ‘svarupa’ haya - krsnera ‘nitya-dasa’
krsnera ‘tatastha sakti’ ‘bhedabheda-prakasa’

CC Mad 20.108/BPKG p. 28, 289, 370/JD Intro. & ch. 1

Wrodzoną naturą jivy jest bycie wiecznym sługą Śri Kryszny. Jija jest graniczną energią Kryszny oraz przejawieniem (manifestacją) jednocześnie tożsamą i różną od Pana.

[The jiva’s constitutional nature is to be an eternal servant of Sri Krsna. The jiva is the marginal potency of Krsna and a manifestation simultaneously one with and different from the Lord.]
Jak widzimy w tym aspekcie również nigdy nie twierdziłem, że jakieś jivy są lepsze od innych albo, że jakieś jivy są gorsze od innych. Filozoficznie wszystkie jivy są wiecznymi sługami Kryszny i są takie same w tym aspekcie.

PODSUMOWANIE ASPEKTÓW

Tak więc przedstawiłem i wyjaśniłem różne aspekty, chciałbym na koniec tego punktu wyjaśnić, że nigdy nie twierdziłem, że mój diksza guru uczy wyższej prawdy Waisznawa niż A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada i inni Guru Waisznawa. Ten zarzut jest jak widzimy całkowicie nieprawdziwy. Nigdy też nie twierdziłem, że Guru Waisznawowie są na wyższych i niższych pozycjach. Dlatego dziwi mnie fakt, że takie słowa, których nigdy nie wypowiedziałem są wkładane w moje usta, jako plotki, za moimi plecami a następnie rozpowszechniane wśród bhaktów.

Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, co do nauk, które przekazuję drogi Balakhilya prabhu to proszę Cię o kontakt i informację abym mógł je najpierw wyjaśnić. To, co napisałem to tylko kropla z oceanu możliwości wszystkich aspektów, co do których mógłbym zostać źle zrozumianym i w których mogłyby pojawić się niedomówienia. Na przykład w kwestii istnienia gradacji w danym aspekcie, czy równości różnych stanów, takich jak rodzaje premy, oraz tego czy wszystkie rodzaje premy są sobie równe, czym się różnią, itp. Opisałem tylko te aspekty, co do których myślę, że mogłem zostać źle zrozumianym. Jednakże w związku z tym, że nie przedstawiłeś żadnych konkretnych zarzutów i nie podparłeś ich żadnymi cytatami, to być może czegoś nie wyjaśniłem lub przeoczyłem. Nie napisałem o wszystkich możliwościach i aspektach naszej filozofii, co do których mogły zajść nieporozumienia, aby nie powiększać niepotrzebnie objętości tego listu. Nie napisałem też o różnicy pomiędzy personalizmem, który zakłada różnorodność a monizmem, który uznaje naturę wszelkiego bytu za jednorodną i tożsamą, w przeciwieństwie do nauki naszej parampara. Wątpliwości mogą pojawiać się, co do moich słów w różnych wyrwanych z kontekstu sytuacjach i nie tylko. Dlatego na przyszłość chciałbym uprzejmie poprosić, o wcześniejsze uzgadnianie ze mną tego, co rzekomo mówię lub w rzeczywistości powiedziałem, aby uniknąć nieporozumień. Mogą być nieporozumienia filozoficzne między nami, ja to mogę zrozumieć, jednakże filozofia dana nam przez Śrila Rupę Goswamiego jest jedna i ta sama, dlatego ostatecznym polem dochodzenia do prawdy w kwestii tychże nieporozumień powinien być twardy grunt śastr a nie nasze osobiste odczucia, czy spekulacje. Chciałbym też prosić aby wypowiedzi na temat tego czego nauczam i tego co naucza Gaudiya Math, bazowały na faktach i na rzeczywistej prawdzie, a nie na tym co ktoś myśli, że nauczam, tego co sobie wyspekuluje albo włoży w moje usta słowa, których nigdy nie powiedziałem, albo których nie zrozumiał. Takie podejście zaoszczędziłoby nam sporo stresu, czasu i pieniędzy i pozwoliłoby nam na zbudowanie dobrej przyjacielskiej relacji, o którą nam wszystkich przecież chodzi.

Cytat: "Zawsze trzymaliśmy się zasady, że zwolennicy innych guru nie mogą nauczać wśród nas, ani zapraszać nas na ich uroczystości, wykłady do ich guru, itp. Mirek na pewno o tym wie ponieważ otrzymał tę instrukcję od Śrila Siddhaswarupanandy Paramahamsy Prabhupada i prawdopodobnie sam ją kiedyś stosował. Mimo to, aktywnie to robi, w ten sposób pokazując całkowite lekceważenie i brak szacunku względem Śrila Siddhaswarupanandy Paramahamsy Prabhupada i jego instrukcji."

Przez kilkanaście lat mojego pobytu w Misji Czaitanii jedyną nauką, jaką słyszałem o innych misjach Waisznawa była nauka, że ISKCON jest nie bona fide, że ISKCON'owi guru są fałszywymi guru, bo są naznaczani (a prawdziwy guru jest samo-jaśniejący), że 11 członków GBC (zarządu ISKCON) zmieniło filozofię, i że ISKCON obraża Jagad Guru Siddhaswarupanandę Paramahamsę Maharadża oraz A.C. Bhaktiwedantę Swamiego Maharadża. W Misji Czaitanii nauczane również było, że wszyscy członkowie ISKCON również popełniają obrazę w stosunku do Jagad Guru Siddhaswarupanandy Paramahamsy Maharadża i mówione było, że oni są nieszczerzy, bo tam należą, a jeśli byliby szczerzy to przyszliby do Misji Czaitanii. Nauczane było, też że BBT (Baktivedanta Book Trust) jest w porządku i ich książki też są w porządku bo mają osobne konta bankowe od ISKCON. Taką naukę przez kilkanaście lat pobytu w Misji Czaitanii odbierałem, taka nauka była w Misji głoszona. Natomiast nigdy i przenigdy przez kilkanaście lat mojego pobytu w Misji Czaitanii nie słyszałem złego słowa na jakąkolwiek misję Gaudiya Math. Nigdy nie otrzymałem, podczas mojego kilkunastoletniego pobytu w Misji Czaitanii, żadnej instrukcji aby nie mieć kontaktu z jakąkolwiek organizacją, czy Waisznawami z jakiejkolwiek Gaudiya Mathy czy innej sangi, ani nawet z Waisznawami niezrzeszonymi. Tak, więc przepraszam, ale nie możecie mi robić żadnych wyrzutów, co do nie wypełnienia instrukcji, o których istnieniu nie wiedziałem, których mi nikt wcześniej nie dawał i nie zapytał się mnie, czy chcę ich przestrzegać lub przynależeć do waszej organizacji w tych okolicznościach.

Takie obostrzenie bardzo wiele zmieniłoby w moim podejściu do Misji Czaitanii, gdyż nigdy nie chciałem być członkiem jakiejś organizacji, instytucji, ale raczej chciałem być Waisznawą działającym na rzecz zjednoczenia, braterstwa, tolerancji i szerzenia kultury Wedyjskiej na zachodzie, której ideą jest zniesienie wszelkich podziałów. Byłem zwolennikiem nie patrzenia na ludzi poprzez pryzmat ciała, etykietki przynależności, rasy, narodowości, religii, gdyż wszyscy jesteśmy takimi samymi sługami Kryszny, wiecznymi duszami i powinniśmy pominąć kwestie tymczasowych desygnatów oraz wszelkie inne materialne względy. Za czymś takim podążałem w naukach Jagad Guru i to mi się podobało, że nie jesteśmy tym ciałem i żeby na innych nie patrzeć poprzez koncepcje cielesne, ale raczej jak na duszę.

Drugi punkt, który chciałem poruszyć, to że zawsze nauczano mnie, że Misja Czaitanii jest jak szpital i znam wielu inicjowanych uczniów z Misji Czaitanii, którzy nie przestrzegali innych poważniejszych i bardziej podstawowych instrukcji, na przykład łamali zasady regulujące i generalnie nie było z tym problemu, istniała duża pobłażliwość. Czemu więc jeśli ja nie przestrzegałem jakiejś instrukcji, o której nawet istnieniu nawet nie wiedziałem, nagle zostałem uznany za persona non grata? Wyrzucono mnie ze szpitala? Czemu nadal nie mogłem być w Misji Czaitanii i pomagać? Przecież przyjęcie diksza mantry Gayatri w niczym nie przeszkadza i nie koliduje z przyjęciem harinama Maha-Mantry, nawet od innego guru? Tak jest napisane we wszystkich pismach wedyjskich i ustanowione jest to przez wszystkich, bez wyjątku poprzednich aczarjów z naszej parampara w tym przez siódmego Goswamiego Śrila Bhaktiwinoda Thakurę.

Drogi Balakhilya prabhu ty także masz inicjację diksza (bramińską) od innego guru niż Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża. Więc do prawdy nie rozumiem, czemu ja nie mogę nadal pomagać w Misji Czaitanii? W sumie to, że mnie wyrzuciliście, to jest wasze prawo i decyzja, możecie mnie wyrzucić, ale czemu jest rozpowszechniana nieprawda na mój temat poza moimi plecami? Tego nie rozumiem. Jednocześnie proszę o wybaczenie za moje ewentualne złe zachowanie i drążenie tematu, którego nie rozumiem, i którego nikt nie wyjaśnił mi dogłębnie. Jeśli ktoś uważa, że w jakiś sposób moje zachowanie było niewłaściwe, i że go zaniepokoiłem, to przepraszam za to. Nie było to moim celem.

Chciałbym tylko dodać, że instrukcja, aby nie chodzić do innych Waisznawów spoza grupy, czy instytucji duchowych jest nauką w kategorii Naimitika Dharmy, ponieważ dotyczy ona interakcji w tym materialnym świecie. Nie jest to instrukcja wieczna i ponadczasowa (w kategorii Waisznawa-dharmy) oparta o wieczne czynności duszy (jivy) w świecie duchowym, czy o naszą relację z Kryszną na Goloka-Wryndawana. Jest to instrukcja, która ma chronić młodych niedoświadczonych bhaktów, tak jak chroni się dzieci przed chodzeniem nocą przez park, bo ktoś mógłby je tam skrzywdzić.

Śrila Bhaktiwinoda Thakura mówi: "Naimittika-dharma jest polecana, ponieważ kieruje do prawdy, ale ostatecznie powinna zostać porzucona, ponieważ jest ona wymieszana z niepożądanymi rezultatami; tylko duchowa rzeczywistość jest prawdziwie korzystna." Śrila Prabhupada we wstępie do Ćajtanja Ćaritamrty mówi, że powinno się (1) przyjmować rzeczy, które są korzystne dla pełnienia służby oddania, (2) odrzucać rzeczy, które są niekorzystne. Nawet, jeśli są to instrukcje śastr, czy guru (ostatecznie nie ma między nimi różnicy). Także, nawet kiedy po 18 latach mojego członkostwa, została w Misji Czaitanii ogłoszona nagonka przeciw Waisznawom z Gaidiya Math, uznałem tą nagonkę za niekorzystną dla mojego życia duchowego i dlatego ją odrzuciłem. Przepraszam, jeśli kogoś tym uraziłem. Naimittika-dharma musi zostać ostatecznie odrzucona mimo, że na początku jest niezbędna i pomocna w tym aby dojść do Waisznawa-dharmy.

Jak już pisałem w jednym ze swoich poprzednich listów do Ciebie listów:
Wolą Śrila Bhaktiwinoda Thakura było wielkie zjednoczenie wszystkich Waisznawów na całym świecie. On widział Waisznawizm bez barier, jako jedną wielką wspólnotę wielbicieli i Waisznawów. Chciałbym, aby takie zjednoczenie kiedyś się ziściło, ponieważ wszyscy jesteśmy w jednej i tej samej Guru-Parampara sampradaji. Jeśli osiągniemy sukces w naszych życiach duchowych, to ponownie spotkamy się z Kryszną w Świecie Duchowym i będziemy tam wszyscy razem służyć Mu z miłością i oddaniem. Będziemy wszyscy razem służyć Radharani i Krysznie jak jedna wielka rodzina i przyjaciele. Jednakże, jeśli w naszych sercach zatrzymamy, wrogość, strach, animozje i brak przebaczenia w stosunku do siebie, to nie będziemy mogli się tam spotkać, ani nawet tam wejść. Do świata duchowego można wejść tylko posiadając krystalicznie czyste serca, przepełnione miłością do Radha-Kryszny i do wszystkich ich wielbicieli. Dlatego padam do stóp Balakhilya prabhu, przepraszam za całe moje ewentualne niewłaściwe zachowanie [...]
Cytat: "Śrila Siddhaswarupananda Paramahamsa Prabhupada poinstruował nas abyśmy nie chodzili do innych grup i nauczycieli, abyśmy trzymali się z dala i skupili się na naszej pracy a pomimo tego Mirek zachęca zwolenników Śrila Siddhaswarupanandy Paramahamsy Prabhupada, aby łamali tę instrukcję. To jest obraźliwe. My nigdy nie chodzimy do innych zwolenników i nie namawiamy ich aby przychodzili do nas. Brak szacunku dla Guru Waisznawów takich jak Śrila Siddhaswarupananda Paramahamsa Prabhupada i lekceważenie ich instrukcji oraz zasad nawet gdy są one znane, zachęcanie zwolenników Śrila Siddhaswarupanandy Paramahamsy Prabhupada do łamania tych instrukcji, do przeciwstawiana się tym zasadom jest obraźliwe w stosunku do Śrila Siddhaswarupanandy Paramahamsy Prabhupada i jego zwolenników."

Nigdy nikogo nie zachęcałem do łamania instrukcji Jagad Guru Siddhaswarupanandy Paramahamsy Maharadża. Wielu bhaktów, którzy dowiedzieli się o mojej drugiej inicjacji bramińskiej kontaktowało się ze mną i dopytywało, niektórzy byli pozytywnie nastawieni po moich wyjaśnieniach a inni byli fanatyczni i popełniali obrazy gdyż nie rozumieli tego tematu. W związku z tym postanowiłem im powiedzieć, że u mnie wszystko ok, że mam się dobrze i aby się nie martwili o mnie. Publikowałem też informacje o sobie na facebooku (naszej-klasie), żeby wszyscy widzieli, że jestem szczęśliwy, że mam się dobrze. Żeby się nie martwili o mnie oraz aby nie plotkowali. Wolałem im pokazać jak jest na prawdę aby zakończyć różne akce spekulacyjne oraz aby przestrzec ich przed popełnianiem obraz, co do których byli pchani przez innych członków waszej misji. Więc to jest nie prawda, że ja chodzę do członków Misji Czaitanii i ich zachęcam do przychodzenia i przyłączenia się do mojej grupy. Nigdy tego nie robiłem, a jeśli ktoś moją otwartość odebrał w ten sposób to przepraszam, że zaniepokoiłem.

Cytat: "Każdy ma wolną wolę aby wybrać za kim chce podążać i od kogo się uczyć, ale wchodzenie pomiędzy tych, którzy wybrali podążanie za Śrila Siddhaswarupanandą Paramahamsą Prabhupadem i namawianie ich aby wybrali tak jak Mirek, mówienie że znalazł wyższego nauczyciela Waisznawa, wyższą prawdę Waisznawa niż prawda nauczana przez Śrila Siddhaswarupanandę Paramahamsę Prabhupada, A.C. Bhaktiwedantę Swamiego Prabhupada oraz Tustę Krysznę dasa, jest wbrew etykiecie Waisznawa i jest obrazą wobec naszej parampara."

Nigdy nie wchodziłem pomiędzy tych, którzy chcą podążać za Jagad Guru Siddhaswarupanandą Paramahamsą Maharadżem. Nigdy nie chodziłem do ludzi z Misji Czaitanii i nie nauczałem ich na siłę. Było odwrotnie, to raczej ludzie z Misji Czaitanii masowo pisali do mnie emaile, przychodzili rozmawiać, dzwonili do mnie. Niektórzy próbowali mnie nawracać, przedstawiając mi różnego rodzaju filozofie bazujące raczej na spekulacji umysłowej i niezgodnej z pismami oraz naszymi aczarjami, co do przyjęcia inicjacji diksza bramińskiej. Ja do nich nie chodziłem, nigdy nawet nie wysłałem, żadnego emaila jako pierwszy, raczej była to obrona. Czasem ktoś się o coś pytał, to odpowiadałem. Bhaktowie z Misji Czaitanii w ogromnej większości pierwsi inicjowali kontakt ze mną. Jeśli kiedykolwiek ja coś napisałem na przykład na facebooku lub jego polskiej wersji naszej-klasie, to było to raczej w celu powstrzymania niepokojów, czy obaw, które bhaktowie wyrażali w różnych formach. Dlatego tak jak wcześniej wyjaśniłem musiało zajść jakieś nieporozumienie. Uważam, że jeśli kogoś nie interesuje prawda na mój temat to nie powinien do mnie pisać, ani o mnie dyskutować poza moimi plecami. Potem, kiedy pojawi się odpowiedź i jeśli się ona nie spodoba to wtedy pojawią się im wątpliwości, za które nie możecie również mnie obwiniać. Nie da się uniknąć tego aby moje wyjaśnienia nie trafiły do innych mniej zainteresowanych tematem osób, jeśli cała Misja o mnie plotkuje i de facto wszyscy są tym zainteresowani w jakimś stopniu wliczając zainteresowanie jednostronne, czyli wiedzą przekazaną o mnie, ale nie ode mnie.

Cytat: "Sama idea zapraszania przez nich ludzi do siebie, pokazuje iż myślą, że mają coś lepszego, że to co otrzymujemy przez A.C. Śrila Bhaktiwedantę Swamiego Prabhupada, Śrila Siddhaswarupanandę Paramahamsę Prabhupada i Tustę Krysznę dasa jest niewystarczające, że brakuje nam możliwości, wiedzy, odpowiedniej troski i przewodnictwa, odpowiedniego wyszkolenia, itp. Chcą nam pomóc, chcą otworzyć nam oczy. To jest bez wątpienia obraźliwe dla Śrila Siddhaswarupanandy Paramahamsy Prabhupada i naszej parampara."

My nie twierdzimy, że mamy coś lepszego niż to, co dali nam nasi poprzedni aczariowie. Przecież my właśnie korzystamy z tego co oni nam dali. Więc to jest jakieś koszmarne nieporozumienie. Nasze świątynie są dla wszystkich otwarte i jeśli ktoś chce przyjść i przychodzi to zawsze jest mile widziany, bez względu czy gdzieś już należy, czy nie, czy ma guru czy nie. Kultywujemy tradycję otwartości, daną nam przez poprzednich aczarjów. Tak na prawdę, nie odbieramy tego nawet, że ktoś przychodzi do nas ale raczej po to, aby mieć darszan z Bóstwami albo ze wzniosłymi Waisznawami, którzy nas odwiedzają. O naszych spotkaniach informujemy tak samo jak Misja Czaitanii, wieszamy plakaty na mieście, dzwonimy do przyjaciół, znajomych, ale nigdy do członków Misji Czaitanii, którzy sobie tego nie życzą. Generalnie trudno nam jest rozpoznać członka Misji Czaitanii od nie członka, ponieważ praktycznie granica nie istnieje, przynajmniej formalnie. Do puki ktoś nie powie, że jest członkiem Misji Czaitanii to jest to bardzo trudne, aby go rozpoznać, ponieważ do nas na wykłady publiczne przychodzi wiele osób, które kiedyś były w Misji Czaitanii, ale już tam nie chodzą z różnych powodów. Niektórzy wpisują się na nasze listy subskrypcji na stronach, inni wpisują siebie i znajomych, nie możemy za to odpowiadać, że ktoś poda czyjeś namiary emailowe czy telefoniczne, na listę subskrypcji i potem wysyłamy zaproszenia takim osobom.

Misja Czaitanii jakiś czas temu zaprosiła sannjasinów z s pewnej sangi Gaudiya Math, której przewodzi Śripad Bhakti Aloka Paramadwaiti Maharadża. To był retreat z Tusta Kryszna prabhu, który doskonale pamiętam. Rozmawiałem z tymi maharadżami, inspirowali mnie bardzo swoją postawą, śpiewaniem. Nikt ich przyjazdu wtedy nie rozważał jako obrazy. A teraz kiedy wielbiciele z Misji Czaitanii sami się ze mną kontaktują, wysyłają mi setki listów, próbują ze mną rozmawiać, to gdzie jest tu moja obraza?

Jeśli ktoś jest Katolikiem i uda się do innego kościoła prowadzonego przez innego biskupa, nikt nie rozważa tego jako zniewagi przeciwko Jezusowi, czy biskupowi ze swojej parafii, ani nikt nie widzi tego jako zmiany parafii albo guru. Podobnie Waisznawowie w Indiach na mangala arati chodzą do różnych świątyń i nikt nie rozważa tego jako zmiany guru, czy odstępstwa od Waisznawizmu... W ten sam sposób przyjęcie inicjacji diksza (bramińskiej) po inicjacji harinama od innego guru, nie jest zmianą guru ani nie oznacza porzucenia harinama guru. To jest proces ustanowiony przez śastry i aczarjów. Znam bhaktów, którzy mają wielu harinama guru (od mantry hare kryszna) i jednego diksza guru (od mantry gayatri).

Generalnie, przed każdym wykładem wideo mojego harinama guru, zawsze było mówione, że on nie jest nauczycielem żadnej rasy, sekty, wyznania, płci, czy nacji. Było mówione, że nie jest on sektariańskim guru, że jest guru całego świata, więc nie rozumiem, skoro tego nauczacie, czemu nie wolno mi, przychodzić na kirtany pośpiewać z wami oraz na wykłady waszego guru? Czyżby nagle coś się zmieniło? Nigdy nie zapisywałem się ani nie wypisywałem się z Misji Czaitanii. Nawet przez kilka miesięcy po mojej drugiej inicjacji brahmana-diksza przychodziłem z żoną, też inicjowaną do waszych ośrodków i nie było problemu. Czy zachowywaliśmy się inaczej? Czy emanowała od nas jakaś inna energia? Dopiero, kiedy Darek Wojciechowski mnie podkablował i nie dał mi szansy abym mógł samemu powiadomić mojego harinama guru o tym fakcie, to mnie wywaliliście. Czemu przyjęcie inicjacji w mantrę Gayatri jest wam tak nie na rękę? W żadnych pismach z pewnością nie odnajdziemy, że inicjacja harinama (w maha mantrę) oraz brahmana-diksza (w mantrę gayatri) są ze sobą sprzeczne, albo są konkurencyjne. Jest wręcz przeciwnie są one komplementarne i obie są niezbędne do tego, aby wielbić bóstwa.

U Waisznawów uważa się, że hari-nama jest podstawą życia duchowego, a osoba, która jest inicjowana mantrami diksza, ale która nie jest inicjowana hari-nama nie jest uważana za Waisznawę. W Kali-judze można nawet nie być uważanym za bramina, jeśli nie posiada się inicjacji hari-nama. Generalnie jeśli chodzi o standard drugiej inicjacji duchowej (czasem zwanej inicjacją bramińską) to uważa się, że madhyama powinien być inicjowany mantrami diksza (mantry można otrzymać jeszcze na etapie karnistha wtedy są bardzo pomocne aby pomóc nam zrobić szybki postęp duchowy). Jak widzimy obie inicjację są niezmiernie ważne i są nierozłączne u Waisznawów.

Jak również, Śri Rupa Goswami uczy nas w Śri Padyavali (tekst 29):
"no diksam na ca sat-kriyam"
"Inicjacja harinama może być przyjęta bez względu na to czy osoba posiada mantry diksa czy nie."
Od samego początku, od kiedy staram się podążać ścieżką życia duchowego, nigdy nie brałem pod uwagę tego, że przyłączam się do jakiejś misji, czy instytucji. Chciałem stać się Waisznawą i w rzeczywistości zejść głębiej oraz pogrążyć się w filozofii i życiu Waisznawa. Chciałem po prostu żyć ideą: "proste życie wzniosłe myślenie". Chciałem studiować pisma naszych poprzednich aczariów oraz chciałem stać się braminem, nie tylko z inicjacji ale również wewnętrznie. Dlatego po spotkaniu Śrila Narajana Maharadża w pełni świadomie podjąłem decyzję aby stać się jego diksza uczniem, nikt mnie do tego nie zmuszał, może poza moim własnym sercem, które napełniło się szczęściem po dotknięciu jego lotosowych stóp.

Zgodnie z naszą parampara nie ma w tym nic niezwykłego, że różne inicjacje przyjmujemy od różnych guru, których Kryszna nam przysyła, i którzy manifestują się przed nami jako mahanta-guru najlepsi spośród żyjących sadhu. To nie oznacza, że inni guru nie są również najlepsi, ale raczej, że Bhagavan Kryszna znając nasze serce, charakter i usposobienie, na daną chwilę przysyła nam określonego guru. Cała nasza Guru-varga-parampara jest pełna przykładów, za którymi możemy podążać, w swoich życiach, kiedy spotykamy vartma-pradarsaka guru, kurma-guru, harinama guru, diksa guru, siksza guru, sanjasa guru, śastra guru, caitya guru, itd.

Takimi aczarjami, którzy mieli kilku różnych guru są: Śrila Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakura, który otrzymał harinama i Kurma mantrę od Śrila Bhaktivinoda Thakura. Później otrzymał mantrę diksa od Śrila Gaura-kisiora Das Babaji Maharadża. Śrila Bhaktivinoda Thakura otrzymał diksa od Śri Vipina Bihari Goswamiego. Wkrótce potem przyjął pełne schronienie u Śrila Jagannatha Das Babaji Maharadża jako swojego siksa-guru. Narottama Das Thakura otrzymał inicjację od Lokanath Das Goswami pomimo tego, że jeszcze studiował literaturę Goswamich pod kierunkiem swojego siksa guru Śrila Jiva Goswamiego. Ragunath Das Goswami otrzymał inicjację od Śri Yadunandana Aczarji. Niedługo potem zaakceptował Śri Swarupa Damodara Goswamiego jako swojego siksa guru. Kiedy Śri Svarupa Damodara odszedł przyjął on schronienie Śri Gadadhara Pandita. Kiedy Gadadhara Pandit odszedł zaakceptował on Śri Sanatanę Goswamiego a następnie Śri Rupę Goswamiego jako swoich siksa guru. Śrinivas Aczarja przyjął schronienie Śri Gadadhara Pandita jako swojego siksa-guru. Później otrzymał diksa od Śri Gopala Bhatta Gosvamiego. Ostatecznie stał się uczniem siksa Śri Jivy Gosvamiego. Śrila A.C. Bhaktivedanta Svami Prabhupada osobiście otrzymał harinama i diksa od Śrila Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakura, pomimo tego utrzymywał, że Śrila Bhaktivedanta Śridhara Maharadża był jego siksa-guru.

Śrila Prabhupada A.C. Bhaktiwedanta Swami Maharadża pisze w komentarzu do wersetu 5 w Nektarze Instrukcji:
"Kanistha-adhikari jest neofitą, który przyjął od mistrza duchowego inicjację hari-nama i stara się intonować święte imiona Kryszny. Takiej osobie (kanistha-vaisnava) należy oddawać szacunek w swoim umyśle. Madhyama-adhikari otrzymał inicjację duchową [diksza] od mistrza duchowego i jest w pełni zaangażowany przez niego w transcendentalną służbę miłości dla Pana. Madhyama-adhikari to osoba znajdująca się na środkowym etapie służby oddania. Uttama-adhikari, czyli najwyższy bhakta, to osoba bardzo zaawansowana w służbie oddania. Uttama-adhikari nie jest zainteresowany zniesławianiem innych, jego serce jest całkowicie czyste i osiągnął on już stan czystej świadomości Kryszny."
Jak już pisałem, zawsze chciałem stać się Waisznawą i w pełni zrozumieć filozofię oraz wzajemne relacje Waisznawów, nie tylko umysłem ale również sercem. Przykładem, który pokaże i pozwoli zrozumieć to, do czego dążę i czego pragnąłem przez całe swoje życie jest historia Babadżiego Mahaśaji i Sanjasina Thakury, którą opisuje Śrila Bhaktiwinoda Thakura w swojej "Jaiva Dharmie":
[...] Pewnego popołudnia, po ukończeniu intonowania śri-hari-nama, Babadżi Mahaśaja usiadł w swojej altance osłoniętej pnączami madhawi i jaśminem, zaczął czytać Prema-wiwartę i pogrążył się w oceanie transcendentalnych emocji. Właśnie wtedy podszedł do niego żebrak, będący w wyrzeczonym porządku życia, upadł do jego stóp i przebywał w pokłonie przez dłuższą chwilę. Na początku Babadżi Mahaśaja pozostał zaabsorbowany szczęściem transcendentalnej ekstazy, ale po pewnym czasie, kiedy powrócił do zewnętrznej świadomości, dostrzegł Sanjasina mahatmę leżącego przed nim. Uważając się za bardziej bezwartościowego i mniej znaczącego niż źdźbło trawy, Babadżi upadł przed sanjasinem i zaczął wołać, szlochając: „O Ćajtanjo, O Nitjanando! Proszę bądźcie miłosierni dla tego upadłego nędznika." Wtedy Sanjasin powiedział: „Prabhu, jestem skrajnie nikczemną i nędzną osobą. Dlaczego przedrzeźniasz mnie w ten sposób?"

Sanjasin wziął kurz ze stóp Babadżiego Mahaśaji i umieścił go na swojej głowie, a następnie usiadł przed nim. Babadżi Mahaśaja zaoferował mu siedzenie wykonane z kory bananowca i siedząc przed nim, powiedział głosem dławionym miłością: „Prabhu, jaką służbę ta bezwartościowa osoba może ci zaoferować?"

Sanjasin odstawił na bok swoją miskę żebraczą i ze złożonymi dłońmi zaczął mówić: „O mistrzu, jestem najbardziej nieszczęśliwą osobą. Spędziłem swój czas w Kaśi i innych świętych miejscach, na analitycznych debatach dotyczących konkluzji tekstów religijnych takich jak sankhja, patandżala, njaja, waiśeszika, purwa-mimamsa i uttara-mimamsa oraz na dogłębnym studiowaniu Upaniszadów i innych śastr Wedanty. Około dwanaście lat temu, przyjąłem wyrzeczony porządek życia od Śri Saccidanandy Saraswatiego. Po przyjęciu kija wyrzeczonego porządku, podróżowałem po wszystkich świętych miejscach i gdziekolwiek bym się nie udał w Indiach, trzymałem się towarzystwa sanjasinów, którzy pozostawali wierni doktrynie Śri Śankary. Z czasem przeszedłem przez pierwsze trzy etapy wyrzeczonego porządku życia – kuticaka, bahudaka i hamsa, następnie osiągnąłem najwyższy status paramahamsy w którym to pozostałem przez jakiś czas. W Waranasi przyjąłem ślub milczenia i zastosowałem się do stwierdzeń, które Śankaraczarja ogłosił jako maha-wakja (główne aksjomaty) Pism Wedyjskich, takich jak: aham brahmasmi, pragjananam brahma i tat twam asi. Jednakże, szczęście i duchowa satysfakcja, których pojawienia się spodziewałem, nie przyszły do mnie." [...]
Cytat: "Nie wiem czy Mirek to robi, ale wiem, że inni zwolennicy Gaudiya Math zadają podchwytliwe pytania i mówią różne rzeczy mające na celu osłabienie wiary w Śrila Siddhaswarupanandę Paramahamsę Prabhupada i wprowadzenie wątpliwości w umyśle."

Nie spotkałem się z tym. Nikt mi takich pytań nie zadawał kiedy przyjechałem na festiwal Gaudiya Math. Ja zostałem zainspirowany rzeczami pozytywnymi a nie negatywnymi. Jednakże nawet gdyby ktoś zadał podchwytliwe pytanie, to nie rozumiem jak pytanie może osłabić wiarę w guru? Nawet nie wiedziałem, że takie pytania istnieją, które mają moc osłabienia wiary, gdyż wiara opiera się na wiedzy. Jednakże przyznam się szczerze, że w moim przypadku wiara w Jagad Guru Siddhaswarupanandę Paramahamsę Maharadża została osłabiona, ale nie przez osoby z Gaudiya Math, ale raczej przez osoby z Misji Czaitanii, które próbują mnie publicznie podkopywać, znieważać, wkładają słowa w moje usta, których nigdy nie powiedziałem, zarzucają mi robienie rzeczy, których nigdy nie robiłem oraz oceniają na opak moje intencje. Z drugiej strony, w Gaudiya Math słyszałem wiele pozytywnych słów o Jagad Guru i jego Misji.

Nie wiem więc skąd Balakhilya prabhu czerpiesz tak diametralnie niezgodne z faktami informacje, być może zaszła jakaś pomyłka i ktoś świadomie chce wprowadzić Cię w błąd? Jest to możliwe, ponieważ kiedy byłem w Misji Czaitanii około 10 lat temu zdarzyła się pewna historia. Brałem udział w akcji plakatowej, mieliśmy rozwieszać w 4 osobowej grupie, plakaty na Twój wykład. Podczas rozwieszania zauważyliśmy, że ISKCON również ma rozklejone plakaty na mieście i mieli wykład w tym samym czasie. Wtedy zadzwoniliśmy do lidera ośrodka Lalita Syam dasi i przedstawiliśmy jej sytuację, że nie ma gdzie wieszać plakatów. Lalita Syam dasi powiedziała, żebyśmy zaklejali plakaty ISKCON, dała nam przyzwolenie. Jednakże, kiedy ISKCON, zadzwonił do Ciebie ze skargą, Ty ukarałeś nas - osoby wieszające plakaty, mimo że mieliśmy zgodę Lidera. Natomiast Lider pozostał niewinny i nie poniósł żadnej odpowiedzialności. Wtedy nikt nas nie zapytał, czemu zakleiliśmy plakaty ISKCON, ale później dowiedziałem się, że lider ośrodka zrzucił winę na nas i oszukał Cię, nie mówiąc, że mieliśmy zgodę na zaklejenie tych plakatów (żadna z tych osób, które wieszały wtedy plakaty nie jest już w waszej Misji Czaitanii, wiem że po tej sytuacji miały one wiele problemów ze strony lidera przez lata, wiele razy zrzucano na nie różne winy). Od tamtej pory byłem świadkiem wielu innych podobnych sytuacji, nadużyć, kiedy byłeś oszukiwany przez osoby z Polskiej Misji Czaitanii. Oszustwa stały się nagminne. Oszukiwano Ciebie oraz innych wielbicieli. Być może teraz również zaszła podobna sytuacja, gdzie ktoś mnie oczernia, przypisuje mi niestworzone rzeczy, oszukuje Cię w tej kwestii i wkłada w moje usta słów, których nigdy nie powiedziałem. Osobiście jestem świadkiem kilku sytuacji, w których zostałeś oszukany i przedstawiono Ci nieprawdę na temat innych osób.

Cytat: "Rzeczy, które mówią są obraźliwe i ich postępowanie jest obraźliwe i tak dalej i tak dalej. Dlatego nie otworzę, ani nie wezmę pod uwagę żadnych przeprosin puki Śrila Siddhaswarupananda Paramahamsa Prabhupada nie zostanie przeproszony i nie zaakceptuję tych przeprosin."

Jak do tej pory wszystkie obrazy względem Jagad Guru Siddhaswarupanandy Maharadża, których popełnienie mi zarzuciłeś, de facto nie miały miejsca. Ja, ani nikt z żadnej z wielu Gaudiya Mathów nie dopuścił się głoszenia takich idei, o których piszesz, nie słyszałem o tym. Ponadto Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża, powiedział bardzo wyraźnie, że najpierw powinienem uzyskać Twoje wybaczenie a dopiero potem mogę, udać się z przeprosinami do niego i wtedy dopiero mogę liczyć na Jego łaskę i wybaczenie. Dlatego też piszę najpierw do Ciebie i proszę Cię o wybaczenie, zgodnie z tym, co zakomunikował Śrila Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża. Proszę nie wymagaj ode mnie pisania najpierw do Jagad Guru Siddhaswarupananda Paramahamsa Maharadża, ponieważ on powiedział, że dopóki Ty mi nie wybaczysz on nie chce otrzymać, ani czytać żadnych emaili ode mnie. W związku z tym powtórnie proszę Cię o wybaczenie mi wszelkich ewentualnych obraz, jakie popełniłem wobec Ciebie. Na prawdę nie chciałem Cię obrazić. Uwierz mi, proszę. Mimo, że to co powiedziałem było prawdą, to jednak dla utrzymania naszej dobrej relacji, przyjmuję pokorną pozycję i proszę abyś nie trzymał urazy w sercu w stosunku do mnie. Jeśli nie sprawiłoby Ci to problemu to proszę wybacz mi.

Cytat: "Nie bierzcie tego na siebie aby im pomagać, oświecać ich, naprawiać ich, jak wiecie jeśli to zrobicie, nie będziecie mogli uczestniczyć w niczym w czym Śrila Siddhaswarupananda Paramahamsa Prabhupada lub ja bierzemy udział."

Takie listy nadal dostaję od członków Misji Czaitanii:
---------- Forwarded message ----------

From: Honey Bees <[email protected]>
Date: 2010/6/5
Subject: master
To: [email protected]

Hi master madai
You said you are offended when your new guru are being insulted.

Don’t you see what you have done, on the first place you are already insulting our spiritual master and you make people confuse. You are trying to steel his activities , you are such a DEMON, you are trying to destroy the good things what they started, thieves! Traitor!

Because of your desired to be a leader and guru , you cause of to much trouble. Your fucking Idiot!

I’ll bet you are going to stub your new guru and you will commit a suicide some bed luck will happened to you this life and your family this is a cursed from your sin.

You will pay !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

[tłumaczenie:]

Cześć mistrzu Madhai
Powiedziałeś, że czujesz się urażony, kiedy twój nowy guru jest znieważany.

Czy nie widzisz co narobiłeś, w pierwszej kolejności znieważasz naszego mistrza duchowego i wprowadzasz zamieszanie. Próbujesz okraść jego działalność, jesteś takim DEMONEM, starasz się zniszczyć dobrą rzecz, którą on rozpoczął. Złodzieju! Zdrajco!

Ponieważ ty wybrałeś aby być przywódcą i guru, jesteś przyczyną jeszcze większych problemów. Ty pierdolony idioto!

Założę się że uderzysz swojego nowego guru i popełnisz samobójstwo, coś bardzo złego stanie się tobie w tym życiu oraz twojej rodzinie to jest przekleństwo wywołane twoim grzechem.

Zapłacisz za to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Bhava das - 6 czerwca 2010 - fragment wiadomości, którą napisał po wysłaniu do niego wyjaśnień w sprawie ostatnich listów Balakhilya dasa: [...] GO, AND FUCK YOURSELF! [ tłumaczenie: SPIERDALAJ I PIERDOL SIĘ]
Podobnych listów dostaję wiele, zarówno od zagranicznych członków Misji Czaitanii jak i od Polskich. Ponadto ten sam członek Misji Czaitanii (Honey Bees <[email protected]>) przysyła mi różne strony pornograficzne, założył mi konto w serwisie, w którym można zamawiać usługi prostytutek. Wiele osób grozi mi śmiercią, oraz śmiercią mojej rodziny, żony, albo pobiciem. Rozumiem, że jest to tylko taka forma miłości jaką mi okazują, po prostu nie potrafią jej inaczej wyrazić. Grozić można i nie jest to obraza według tych członków Misji Czaitanii, to zachowanie nie jest agresywne, ale filozoficzne dyskutowanie i wzajemnie oświecanie się to obraza.

Drogi Balakhilya ja na prawdę starałem się, aby Cię nie obrazić ani nie znieważyć. Poprosiłem Cię w najbardziej uprzejmy sposób, w jaki potrafiłem, oczywiście prawdą jest, że nie posiadam kwalifikacji, aby mówić Ci, że powinieneś przeprosić za słowa, które powiedziałeś w stosunku do mojego diksza guru (co do niebezpieczeństwa bycia w Jego towarzystwie). To, co zrobisz to jest Twój wybór, ja nic Ci nie narzucałem, ani nie zmuszałem Cię do niczego, niepotrzebnie może tylko Cię prosiłem o przeprosiny, mimo, że starałem się to zrobić najlepiej jak potrafię, grzecznie i z miłością, bo nie chciałem Cię obrazić ani znieważyć. Dlatego wybacz mi moją prośbę. Nie powinienem był Cię o to prosić.

Starałem się nie rzucać słów bezmyślnie, aby upewnić się czy moje odczucia były prawidłowe i czy w Twoich słowach była obraza mojego diksza guru, udałem się do specjalisty od perswazji i psychomanipulacji, aby przeanalizował ten list fachowym okiem. Ten analityk od NLP (Neuro Lingwistycznego Programowania) i Perswazji powiedział, że tam jest obraza mojego diksza guru, poprzez ustawienie w umyśle negatywnych emocji na Jego Świątobliwość (His Holiness) i przeniesienie negatywnego kontekstu wypowiedzi ze mnie, na Niego oraz na Jego misję w następnym zdaniu. Także sam widzisz, specjalista od NLP oraz inni Waisznawiwie, moi bracia duchowi również zostali zaniepokojeni tymi słowami i potwierdzili, że są one obraźliwe. Wszyscy mieli podobne odczucia. Jednakże ja nigdy nie oczekiwałem od Ciebie, że spełnisz jakąkolwiek moją prośbę i przeprosisz, nawet nie wiedziałem, czy ta zniewaga była intencjonalna, czy raczej przypadkowa, albo czy nie była przypadkiem niechęcią tłumacza, lub jakimś innym błędem. Dlatego poprosiłem o wyjaśnienia.

Nie otrzymałem ich, więc chyba ja też mam prawo nie chcieć służyć komuś, kto mówi rzeczy, które godzą w moje serce, moich guru, czy w naszą Guru-paramparę. Przepraszam, że Cię jeśli moja prośba cię znieważyła, nie było to moim celem, ale nie potrafię tego lepiej napisać. Włożyłem całe swoje serce w poprzedni list, aby nie znieważyć Cię.

Moim celem nie było również, nigdy i przenigdy obrażanie mojego harinama guru Jagad Guru Siddhaswarupanandy Paramahamsy Maharadża. Jak również nie chcę aby ktokolwiek obrażał mojego diksza guru Śrila Bhaktivedantę Narayana Goswamiego Maharadża. Mam nadzieję, że po moich wyjaśnieniach, zlikwidowałem znaczną część nieporozumień i wątpliwości. Proszę Cię o odpowiedź. Przepraszam Cię jeszcze raz i proszę rozważ to, czy mi wybaczysz. Mam nadzieję, że dzięki temu listowi nasza przyjaźń znów będzie mogła wrócić do stanu pierwotnego.

PS. Co do Listy osób z Misji Czaitanii, które się ze mną kontaktowały w ostatnim czasie, a którą miałem Ci wysłać, to niestety dostałem radę aby nie sprawiać wielbicielom z Misji Czaitanii problemów, gdyż i tak już bardzo cierpią z powodu różnych kłopotów związanych z moją osobą. Mam nadzieję, że to zrozumiesz. Podam Ci tylko, że liczba tych osób plasowała się na poziomie kilkunastu osób, które korespondowały i korespondują ze mną oraz moimi braćmi generując duże ilości emaili. Jednakże aby wywiązać się z obietnicy, którą złożyłem Ci publicznie oraz aby nie stracić twarzy, podam Ci jeden przykład, osoby bardziej znanej i liczącej się się w waszej Misji Czaitanii, którą jest: Bhava das. Z Bhava dasem wiele korespondowałem, przez ostatni czas. Zainspirował mnie on do zdobycia listów, które były czytane na mój temat w Misji Czaitanii. Uświadomił mi on, że brak odpowiedzi od Ciebie nie oznacza, że mi wybaczyłeś oraz, że Jagad Guru wybaczył mi tą zniewagę. Dzięki niemu zacząłem drążyć, szukać i dociekać a następnie dotarłem do przychylnych osób z waszej sangi a następnie, dzięki ich uprzejmości wszedłem w posiadanie tych listów. Z głębi serca jestem wdzięczny Bhava dasowi, mimo że zakończenie naszej korespondencji nie było ostatecznie miłe. Z Bhava dasem wymieniliśmy w sumie kilkanaście listów wliczając tylko korespondencje, jaka miała miejsce te wakacje i w tej sprawie. Bhava das wcześniej komunikował się ze mną i moją żoną za pomocą czatu na skypie. Chciałbym mu gorąco jeszcze raz podziękować i gdybym miał taką władzę, chętnie nadałbym mu honorowe członkostwo w Gaudiya Math, za jego szczerość, miłość do bhaktów, dużą tolerancję i brak dyskryminacji religijnej oraz za zasługi w dążeniu do polepszenia jakości naszych stosunków, pomiędzy naszymi sangami.

Wracając do tegorocznego Woodstocku w Polsce, na którym również obecna była Misja Czaitanii, to chciałbym pożalić Ci się, że bhaktowie z waszej Misji zachowywali się bardzo niekulturalnie i niegrzecznie w stosunku do mnie. Kiedy podszedłem pod ich namiot aby posłuchać intonowania boskich imion oraz chcąc spróbować cukierka prasadam, które były rozdawane ludziom, Tomasz Ornatowski wybiegł i pokazał mi homoseksualny gest, który miał według niego symbolizować homoseksualny stosunek płciowy. W Polsce znamy ten gest pod nazwą "Fuck You". Z drugiej strony Ojaswi das, zasłaniał mi dostęp do cukierków, nie chciał abym się nimi poczęstował i podszedł do nich by się poczęstować. Na dowód tego co mówię, nagrałem te sytuacje a film umieściłem na Youtube. To co tam się działo to jawna dyskryminacja i nietolerancja wyznawców Waisznawizmu przez członków waszej grupy w Polsce. Film znajduje się pod adresem:

http://www.youtube.com/watch?v=XKKMm-kNYSI

Mam nadzieję, że po obejrzeniu materiału uwierzysz mi, że Misja Czaitanii prowadzi w Polsce dyskryminację bhaktów z Gaudiya Math. Dziwię się, że pożałowali mi oni jednego cukierka prasadam, zważywszy na to, że przez wiele lat bardzo intensywnie uczestniczyłem w rozwoju waszej misji, jeździłem do wielu miast, nauczałem w waszym imieniu i w raz z żoną przez wiele lat finansowaliśmy mnóstwo Misyjnych projektów, ofiarowując Misji dziesiątki tysięcy złotych. Niestety wygląda na to, że zamiast nam podziękować za wieloletnią działalność, wsparcie i wkład w budowę waszej misji, wasi członkowie okazują nam (mi i mojej żonie) raczej niewdzięczność i pogardę. Mimo wszystko życzę wam wszystkiego najlepszego i sukcesów w dalszym nauczaniu i przyprowadzaniu ludzi do stóp Śrila Rupy Goswamiego, oby sprzęt w tym agregat prądotwórczy, który zasponsorowała wam moja żona dobrze służył w waszej misji na następnych przystankach woodstock.

Pozdrawiam Cię serdecznie i Haribol
Madhavananda dasa (Madhai das)
Załączniki
LIST_OTWARTY_DO_BALAKHILYA_PRABHU_I_POLSKIEJ_MISJI_CZAITANII.pdf
LIST OTWARTY DO BALAKHILYA PRABHU I POLSKIEJ MISJI CZAITANII
(236.58 KiB) Pobrany 578 razy

Zablokowany